Komedia · 16 min czytania
Ministerstwo ds. butów
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 5
„Własność prywatna musi być – w zależności od sytuacji – zniesiona, ograniczona, skorygowana lub rozszerzona i to nie według jakichś dogmatycznych zasad”.
Altiero Spinelli – włoski komunista, uczczony poprzez zamieszczenie jego nazwiska nad wejściem do Parlamentu Europejskiego.
Fragment przemówienia Premiera nowego rządu, wybranego w wolnych wyborach – 23 wrzesień 2023 r.
– Nasze dotychczasowe działania znacznie zwiększyły bezpieczeństwo obywateli. Sprawiedliwość społeczna jest już widoczna w każdej dziedzinie życia. Teraz zaś wychodząc naprzeciw oczekiwaniom obywateli, stworzyliśmy nowe ministerstwo ds. butów. – zakończył Premier, a zewsząd słychać było oklaski i krzyki aprobaty.
Kolejny krok w budowie państwa dobrobytu został wykonany. Kolejny plan Mateusza przybliżał nas do ideałów Europy.
14 Luty 2025 r. – Rozmowa Premiera z ministrem
– Wasze działania są niewystarczająco – osty głos premiera jak sztylet wbił się w serce nowego ministra.
– Panie Premierze, dotychczasowe starania przyniosły wiele pozytywów, ale jest nas zbyt mało – minister ds. butów podrapał się po głowie. – Zbyt mało środków przeznacza się dla naszego ministerstwa. No, rozumie Pan, chyba?
Część 22 / 5
Premier spojrzał ze zrozumieniem na Tadeusza. Mianując go Ministrem ds. butów, wiązał z nim wielkie nadzieje. Wiedział jednak, że na efekty przyjdzie czekać. Teraz zaś zdał sobie sprawę, iż będzie trzeba poważnie zastanowić się nad poszerzeniem zasobów ministerstwa.
– Co proponujesz? – Patrzył na niego i nie wiedział, czy oczekiwać niemożliwego, czy też raczej mało błyskotliwych pomysłów.
– Należy stworzyć stanowiska pełnomocników ds. butów w każdym województwie. – wypalił i już spokojniej kontynuował. – Należy poszerzyć zespół, zatrudnić specjalistów. A na to trzeba kasy, dużo kasy. A jej nie mamy. A bez tego, no rozumie Pan, bez tego nie będzie efektów. – Minister zaczerpnął powietrza i ciągnął dalej. – A jak nie będzie efektów, to ludzie nie będą zadowoleni. Ja mam pomysły – Tadeusz mówił coraz to szybciej. – Dużo pomysłów, bardzo dużo. Ludzie będą zadowoleni, nawet bardzo. No rozumie Premier, ale jak to wszystko bez kasy, bez ludzi.
– A jakie to pomysły macie towarzyszu, znaczy się kolego? – Premier zaciekawiony patrzył na Tadeusza. Na tego gościa, który był tak bliski kuzynce Leonii.
– Po pierwsze musimy wprowadzić system wsparcia. Nie może być tak, że dla przykładu taki biedny student przyjdzie do sklepu obuwniczego i nie będzie go stać na adidasy, znaczy się buty sportowe. A taki emeryt. Na leki mu brakuje, a potrzebuje butów. Nie kupi i będzie jeszcze częściej chorować. Błędne koło. No i dzieci. Nogi szybko rosną i co chwila trzeba buty kupić. A kasy nie ma. Panie premierze tak nie może być? – Tadeusz się zapalił, a Premier trafił z pytaniem, które tylko popchnęło go do dalszych wywodów.
– A jak ma być?
– Dla przykładu, dla emeryta jedna darmowa para butów rocznie. Jak ktoś nie ma lewej nogi, to trzeba znaleźć człowieka z brakiem prawej nogi i kupić im jedną parę butów. Oszczędności mamy. – Tadeusz z uciechą wyrzucił pomysł, chodzący mu po głowie już od paru miesięcy. – A dla przykładu taki student nie kupi adidasów, znaczy się butów sportowych i nie będzie biegał. Sport straci, młodzieniec się zapuści. A tak nie może być. Dopłacimy mu do butów połowę ceny. Niewielkie pieniądze, a zysk duży i rynek rozruszamy. No i dzieci. Możemy poprzez szkoły buty wypożyczać. Nie będą się marnować i ekologicznie będzie.
– Tadeuszu, ale koszty. Nie stać nas na to. Inni ministrowie będą krzywo patrzyć. Wam dam, a im nie? – W końcu z ciekawości zapytał. – No, ile to będzie kosztowało?
Część 33 / 5
– Pięćset milionów. Wiem, że tyle nie mamy i nie chcę od razu wszystkiego. Zacznijmy od studentów, powołajmy koordynatorów ds. butów w każdym województwie i koszt nie będzie duży. Sto milionów w tym roku. A ludzie zadowoleni będą.
– Niech tak będzie. Możesz też dodać inwalidów. Ludziom trzeba pomóc.
Premier zamyślił się i w myślach już wybierał buty dla syna studenta.
21 Czerwiec 2026 r. – Narada Premiera z ministrem
– Tadeuszu, tak się nie da. Dajemy kasę, a efektów nie ma. Ludzie niezadowoleni. Strajki są. Nie mogę cię dłużej ochraniać. No nie mogę – zbolałym głosem mówił Premier.
– Efekty będą. Jeden już jest – odpowiedział wystraszony minister.
– Jakie efekty, strajki, niezadowolenie? – Premier podniósł głos.
Część 44 / 5
– W dotowanych butach nasz student pobił rekord polski w biegu na czterysta metrów.
– To nie sukces. To ochłap sukcesu. A mówiłem dać emerytom buty, żeby było sprawiedliwie, a ty nie. I firmom naszym trudniej, import je wykańcza. A ty ze studentem wyjeżdżasz. Mam wyjść do ludzi i powiedzieć, że sto milionów poszło na rekord w biegu. Mam się ośmieszyć? – Premier wrzasnął.
– Nie, to nie tak. Zatrudniliśmy kancelarię prawną, zatrudniliśmy ekonomistów. Na dniach będzie raport co dalej robić ¬ ¬– mówił szybko i chaotycznie. – Koordynatorzy wojewódzcy ślą raporty. Mamy coraz więcej danych. A bez danych ani rusz. Do tej pory działaliśmy jak we mgle, że się tak wyrażę. Byliśmy w czarnej dupie, ale jest już światełko w tunelu.
– Czy ty siebie słuchasz? Analizy dopiero teraz? Opozycja chce komisji ds. butów. Chcą wiedzieć, co się dzieje? Wiesz, jak to robiliśmy w Banku? Jasne, że nie wiesz. – machnął zrezygnowany ręką.
– Ale panie Premierze.
– Żadne "ale". Dajemy po parze butów każdemu emerytowi, wypożyczamy dzieciom buty w szkołach i możemy im dodać parasol.
– Parasol? – Tadeusz niemal się zająknął zaskoczony pytaniem.
Część 55 / 5
– Nie zmokną i na leki mniej wydadzą. A koszt niewielki. Tak trudno wyjść poza schemat myślenia. Czy jesteście tak ograniczeni? No błagam. – W słowach premiera czuć było drwinę. – A na komisję musimy się zgodzić. Zacznij działać Tadeusz. – Premier uspokoił się nieco i zakończył. – To by było na tyle.
7 Grudzień 2026 r. – Fragment obrad Komisji ds. butów.
– Panie ministrze. Wasze działania to jakaś kpina. Czy wy myślicie, że organy wojewódzkie rozpoznają lokalne potrzeby? Że wiedzą, czego ludziom potrzeba. To jest nonsens, by w województwie był koordynator ds. butów. Oni nie czują potrzeb lokalnej społeczności – żywiołowo przemawiał Borys. – Trzeba być bliżej ludzi. To zadanie dla samorządów, a nie rządu! Wprowadziliście wypożyczalnie butów w szkołach, a nawet nie wiecie, ilu uczniów je potrzebuje? A później leżą w magazynie buty i tylko niszczeją. Pieniądze wyrzucone w błoto, że się tak wyrażę. A samorząd wszystko zbada. Wprowadzi się kryterium dochodowe. Nie może być tak, że z naszych podatków będziemy kupować buty dzieciom biznesmenów, lekarzy, sędziów. Nie możemy na to pozwolić.
– Panie Borysie, przerwę pana wywód. Kryterium dochodowe wchodzi od nowego roku i nie tylko dla dzieci, ale i emerytów. Dane o uczniach mamy z ministerstwa edukacji, a one otrzymały je od samorządów. Mam domniemywać, że samorządy podają nieprawdziwe dane?! – zaatakował Tadeusz. – To my wprowadziliśmy ministerstwo ds. butów, to my pomagamy ludziom. Wy nawet o tym nie pomyśleliście! A jak dorwiecie się do władzy, to zlikwidujecie ministerstwo! Pozbawicie ludzi butów, nadziei na lepsze jutro! – Tadeusz wrzasnął i usiadł wzburzony.
– Nikt nie mówi o likwidacji ministerstwa. Nikt.
– Ja mówię. Ministerstwo ds. butów musi zostać zniszczone – odezwał się Korwin.
– No może, z wyłączeniem prawicowych populistów – poprawił się Borys. – My chcemy, by wszystko działało, tak jak trzeba. A czy ktoś z was zapoznał się z sytuacją finansową firm obuwniczych? Nikt z rządu się nie zapoznał. A one ledwo zipią. Nawet gorzej, są na progu bankructwa. Trzeba im pomóc, dać dopłaty do…