Komedia · 8 min czytania
Misja Husha
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Batcave Royale - Opowiadania
ERA: Początki Imperium (rok 3456)
MISJA HUSHA
Rozdział 1
W klubie panowała atmosfera ścisku i duchoty. Niemniej jednak Hush stwierdził, że zlecenia za takie pieniądze nie można odpuścić. Wszedłszy do środka rozejrzał się, jednak nigdzie nie widział swojego potencjalnego klienta. Nagle jego komórka zadzwoniła. Odebrał ją i wtem ze słuchawki wydostał się dźwięk Skieruj się na godzinę 14. Chudy nie miał jednak zegarka, więc intuicyjnie obrócił się w prawo i zobaczył w kącie dość wysoką postać ubraną w czerwono-czarną szatę. Ów tajemnicza postać wstała i pomachała ręką. Hush podszedł do stolika, przy którym siedział jego klient i zapytał: - Czym mogę służyć? - Czy znany jest ci artefakt „Oko Tazjusza”? – Odparła osoba w czerwono-czarnym płaszczu. - Oko Tazjusza, silny artefakt używany przez Necromantów, pozwala na przejrzenie ostatnich dwóch minut i piętnastu sekund po śmierci każdej istoty w galaktyce. Wykonany z ciężkiego srebra, prawie niemożliwy do odnalezienia, bezcenny. - Wiemy, że jest on w posiadaniu Wielkiego Imperatora. Chcemy byś go dla nas zdobył. Poprosilibyśmy Myśliwego, ale znając jego zrobiłby taką rozpierduchę że i samego Imperatora by zabił, a my jesteśmy po jego stronie, chcemy dostać tylko to co nasze. - Odbiło wam! Imperator! Myślicie, że ja głupi jestem?... . Ok, to ile płacicie?
Rozdział 2
Hush po trzykrotnym przeliczeniu pieniędzy uznał, iż aby dostać się na Forumię – centralną planetę układu, musi mieć jakiś transport. Poszedł, więc na pierwszy lepszy dworzec autobusowy i kupił bilet. Po 3 godzina czekania i 1 godzinie podróży Hush znalazł się na Forumii. Nie wiedział, co robić ani gdzie iść, więc poszedł do baru. W momencie, w którym podchodził do drzwi wyleciał przez nie jakiś pijany cygan. Hush, nie zważając na to wszedł do środka i podszedł do lady. - Whisky proszę. - Co? - No Whisky kurna mać. Nie wiesz, co to jest Whisky? Największa planeta układu, stolica galaktyki a ty kurna nie wiesz, co to jest Whisky. Ja wracam schorowany do domu, dziewczyna mnie bije, w pracy się śmieją a ty nie wiesz, co to jest Whisky?! Fuck!
Rozdział 3
Część 22 / 2
Zamieszanie w „Barze u Kadiego” 29 osób nie żyje. Powtarzam 29 ofiar.
Policja podleciała do Baru jednak Husha już tam nie było. Kiedy podeszli do jednej osoby ta już ledwo żyła. - Kto ci to zrobił, jak? - Ełemfudngua fjaud judksianik Policjant włączył translator mowy. - Powtórz. - Ełemfudngua fjaud judksianik. - He? – Podszedł drugi policjant. - Jak zaraz nie powiesz to ci rozwalimy łeb. – Wtem kosmita coś wypluł. - A jak mam kurna mówić z jakimś świństwem w ustach. - Kto to zrobił? - Jakiś wariat się wkurzy,ł że czegoś w barze nie było, potem wziął plastikowy widelec i…dalej już wiee..ee..ce! – Kosmita wykręcił się dwa razy wokół własnej osi poczym zmarł. - Jedziemy dalej, to może być jakiś psychopata.
Rozdział 4
- Odczuwam zakłócenia mocy – Powiedział sam do siebie Wielki Imperator Q.
***
Hush tymczasem zmienił bandaże by nikt go nie poznał i wtopił się w tłum. Spacerował tak, myśląc jakby tu dostać się do pałacu Wielkiego Q. Wtem ujrzał przed sobą dwóch żołnierzy Imperatora. Już chciał podejść, już chciał ich zabić, udusić i Bóg jeden wie co jeszcze, gdy nagle ktoś go klepnął w prawe ramię. - Czego tu szukasz mój przyjacielu? Kolejnej ofiary do swojej kolekcji? Czy może nowej szafki na trofea. - Corn? - We własnej osobie. - Oh, um. To trochę niezapowiedziane spotkanie Corn. W zasadzie mam coś ważnego. - Hmm, może pogadamy przy barze, napijemy się Whisky, co ty na to? - Ech, bo widzisz. - Nie pękaj, panna Cię nie rzuci jak się spóźnisz 15 minut. – To mówiąc Cornelius szturchnął lekko Husha.
Rozdział 5
Obaj przyjaciele weszli do „Baru u Trenta”, zamówili co chcieli i usiedli przy jednym ze stolików. - No to jak ona ma na imię? – Zagadnął pierwszy Cornelius. - Właściwie to nie… - No przede mną nie masz chyba nic do ukrycia?! – Przerwał Cornelius w połowie zdania. – To jak dowiem się jak ona ma na imię? - Q.…