Inne · 4 min czytania
Mistyk
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
W rękach trzymał dziwną kulę. Błyszczała czerwienią, a gdy zapatrywał się w jej wnętrze, w magiczny sposób zaczęła pochłaniać świat dookoła. Jeszcze raz mocno się skupił, chciał siłą woli zmienić jej kolor. Ale nie mógł. Nawet nie przychodziło mu na myśl, że się uda. Zezłościł się mocno. I wówczas stało się.
Kula zaczęła przybierać zielony kolor. Zorientował się, że żywi się jego złością i natychmiast przestał o niej myśleć. Kula znów stała się zwykłą kulą, a po chwili znikła. Stary Mistyk, który był w pobliżu uśmiechnął się tylko, rzucił opiekuńcze spojrzenie i odszedł.
Chwilę potem znalazł się w szkolnym budynku. Była to najzwyczajniejsza sala. Mędrcy i uczniowie dyskutowali o mistycyzmie i dziwnym zjawiskach. Przysiadł się do nich i zaczął słuchać z zainteresowaniem, aczkolwiek główny temat był jemu całkowicie niezrozumiały.
Z uwagą natomiast przyglądał się jednej osobie z końca sali. Był nim mężczyzna o czarnym zaroście i niechlujnie ułożonych włosach. Wylewał dziwny ciemno-granatowy płyn na ziemię, a następnie próbował z niego wytworzyć idealny okrąg. Jednak każda próba kończyła się fiaskiem.
Część 22 / 2
Widzisz młody człowieku - odezwał się nagle stary Mistyk z białą brodą, ubrany w czyste, lecz postrzępione sukna - on będzie próbował tak przez wieki, lecz nigdy nie zrozumie, że to nie rękoma uda mu się to zrobić. Tu nie ma miejsca dla bytu zwykłego świata. Odkryj w sobie rzeczy, których nie mogą zobaczyć twoje oczy. Uwierz.
Wyciągnął z małej sakwy ciemną, niebieską kulę - proszę, to dla ciebie - uśmiechnął się.
Z lekkim drżeniem dotknął jej, a następnie pochwycił w obie dłonie. Była inna niż ta czerwona. Twarda i nieco ciężka, ale zarazem delikatna i miła. W oka mgnieniu dostosowała się no nowego właściciela, stając się jakby przedłużeniem zimnych dłoni.
Tym razem gdy próbował zmienić jej kolor, zamknął