Romans · 3 min czytania
Moda na Fryz - łodcinek first
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Któryś tam rok. Kogo to obchodzi kiedy? Wystarczy powiedzieć że to czasy współczesne. Tak, po 2000 roku.
- Ile kosztują te studia? - Dużo - To za dużo. - Mamoooo! - To moje ostatnie słowo.
I tak marzenia Karoliny o studiach prysły. Nie wiedziała co studiować, poprostu chciała studiować bo wszyscy studiują. Ale prawdopodobnie byłaby to Matematyka. Bo to podobno królowa nauk. Wtedy przybył Ojciec z telefonem.
- Tata nie żyje! - Powiedział drąc się na cały budynek. - Aha. - Powiedziała jego żona. Nigdy nie lubiła Pontyliusza bo mimo że posiadał fortunę ze swojego zakładu fryzjerskiego, wszystko przeznaczał na biednych ludzi. Kogo do cholery obchodzą biedni ludzie?! Teraz zmarł więc pewnie dostanie jakąś część spadku. - Dziadek?! Jakto?!!?! Przecież był zdrowy! - No nie był widocznie. Znaleźli go martwego. I nie żyje. - A spadek?! Gadaj o spadku! - Oczywiście jego żone tylko to obchodziło, bo jakby inaczej? - Wiem tylko że Karolina dostanie zakład fryzjerski... A kasa idzie na cele charytat... - CO? - Beata wyszła trzaskając drzwiami. - Ale... Ja nie umiem strz... - W tym czasie jej ojciec rzucił jej w twarz walizką i wyrzucił ją za drzwi. W ręce nie wiadomo czemu miała bilet do Krakowa w którym…