Inne · 2 min czytania
Modesta
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
I WERSJA Facet na bębnie, dyrygent w orkiestrze. Facet z fagotem, każdy w paletrze Śnił po nocach o włosach z Tycjana, Myśląc o nich wieczorem i z rana.
Z tej to przyczyny grali beznamiętnie Wpatrzeni w postać stojącą ponętnie W kibić kształtną i piersi nęcące, W oczy rozmarzone i dłonie wabiące.
Nie potrafili zagrać bez batuty, Widząc Modesty wspaniałe atuty. I grali smętnie, wielce zawodząc, Nadzieją wielką serce swe łudząc.
A ona jakby tajemnicę kryła Wprost na widownię sobie patrzyła. Ubrana według kanonów mody, Świadoma wdzięku i swej urody.
Widziała smętne spojrzenia męskie I przeczuwała występu klęskę, Ale jej duma swą chwałę miała, Kiedy Modesta brawa dostała.
Jej talent przez…