Inne · 2 min czytania
Modlitwa Z Wyrzutem Transcendentalnym
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
I tak Boże, zostaje nas zawsze dwóch, Na samiuśmkim końcu. w końcu. zawsze.
Bez oczu, za którymi mógłbym Cię zobaczyć. Bez włosów, w których zapachu mógłbym Cię Poczuć Bez głosu, w którym bym Cię usłyszał. Bez ust, którymi uśmiechałbyś się do mnie. Bez rąk, przez które przyjąłbyś kwiat bzu.
Bez kości z kości i ciała z ciała. Bez duszy z duszy.
Bez pośredników, siedzimy jak dwa niedobitki armii, jak dwa spóźnione bociany, jak emeryci na ławeczce pod sklepem.
Siedzimy zawsze we dwóch, bo tyle nas zostaje na samym końcu. w końcu. Zwykle nie mówimy zbyt dużo, słuchamy szumu, wiatru, liści, koni…