Religia · 2 min czytania
Modlitwa zabłąkanych pragnień
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
„Modlitwa zabłąkanych pragnień”
Uchwycić łzy przed nocą i trzymać je w dłoniach jak perły Otwartymi oczami wschód słońca oglądać, to chyba jest dobre Nocnych koszmarów resztki wyrzucić, z butami stert starymi A przy porannej oblucji spłukać resztki wczorajszych trosk
Tak bardzo pragnąłem, lecz pragnień mi zabrakło Proste wydawało się tak trudne, tak skomplikowane Pogardę widziałem w ich oczach, zbyt często by milczeć Tak bardzo wtedy brakowało mi odrobiny pokory
Modlę się przed tobą Panie w tej rozpaczy chwili Natchnij mnie duchem, ochroń przed burzą, która nadchodzi W twojego płaszcza kieszeniach miejsca jest wiele Znajdź odrobinę dla twego zbłąkanego, niepokornego sługi
Kolana już nie bolą, nieprawda,…