Melodramat · 1 min czytania
mój 24 grudnia.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
między okiem a szybą cichutko szybuje kurz oszroniony w locie zmarźnięty jeszcze
tylko oddech własny unosi gorącem kamienie powieka opada jak ciało na stół z krzesła na kolana
na oknach ogród botaniczny przebija kurtynę rzęs rosną cierniowe chabry a martwe pająki pomiędzy
szybą a szybą
cichutko zdmuchnięte ostatecznym oparem kurczą się w małe kłębki powyginanych odnuży i stawów
spokojnie obserwujesz procesy i cykle rozkładu w