Inne · 3 min czytania
Mój dom
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Chciałabym mieszkać w malutkim miasteczku, gdzie każdy jest zwykłym, szarym człowiekiem. Gdzie nikt nikomu nie zagląda na podwórko, a serdeczność to jedna z głównych cech obywateli miasta. Zajęci swoimi malutkimi, skromnymi domkami, które postawili własnymi rękoma, pielęgnowanymi z sercem ogródkami i rabatkami, nie w głowach im klepanie jęzorem i darcie kotów z sąsiadami. Gdzie co sobotę spotykają się wszyscy bez względu na wiek i tańczą, śpiewają i bawią się do białego rana, zapominając o smutkach i troskach codzienności. Chciałabym zbudować swój dom, w którym mogłabym siąść z interesującą książką w bujanym fotelu, opatulona cieplutkim kocem w chłodne dni. Byłaby tam biblioteczka z tysiącem przeczytanych przeze mnie książek, malutka sypialnia w błękitnym kolorze przy której byłaby łazienka z ogromną wanną, w której zmywałabym z siebie całe zmęczenie i wszystkie zmartwienia. Dwa pokoiki dla dwóch dziewczynek... Kuchnia, taka w starym stylu, z ciemnymi rzeźbionymi meblami i piecem do pieczenia chleba, na którego kominie powieszone byłyby zioła uzbierane przeze mnie i moje córeczki. Za kuchnią byłaby spiżarka z setkami moich przetworów: kompotów, dżemów, grzybków i…