Rodzina · 2 min czytania
Mój mały wielki świat
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zimno...Bardzo zimno... Sandra powoli przetarła oczy. Jeden raz i drugi. Bez skutku. Ciągle widziała ten sam obraz. Białe ściany i sufit. Mały szorstki dywanik w kolorze mleka. Spojrzała na drzwi. Były z małym okienkiem i... bez klamek. Roześmiała się w duchu. Jak to? Drzwi bez klamek? Dobry żart. Uszczypnęła się pare razy w ramię. Nic-bez zmian. Ta sytuacja przestała jej sie podobac. Aż do teraz myślała, żę to koszmar senny, ale zmieniła zdanie. Spokojnie, bez paniki-myślała. Wstała z łózka i podeszła do ściany. Leciutko