Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

biografia · 5 min czytania

Mój Mickiewicz

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Myślę o Mickiewiczu ciepło i czule, ale przykleił mi się jakoś do jednego miejsca i czasu. Przykleił mi się mianowicie do Lozanny. Widzę go jesienią, jak wraca z uczelni. Wraca mianowicie z zajęć literatury łacińskiej.

Zewsząd nuda i deszcz przy tym siąpi. Mży listopadowo, a jemu się specjalnie wracać nie chce. Przystanął sobie na moście, patrzy w jego brudny, stumaniony nurt. Oparł się o poręcz i myśli sobie pociągając z fajki. (Ciągle tylko fajka i kawą żyje —wspominał Mickiewicza Karol Kaczowski, kolega akademicki.) Stoi więc na moście i się fajką zaciąga. Zaciąga się i myśli sobie: „Po co ja się z tą Celiną ożeniłem” trzecie dziecko w drodze a ona w szaleństwie. Jak tu do szaleństwa wracać. Po co? Na co mi to? Mało było kobiet w moim życiu? Musiałem w końcu na wariatkę trafić? Taka Wereszczakówna na przykład. Najpiękniejszy biust, jakim miałem okazję w życiu manipulować. — nagle się Mickiewicz rozmarzył.

Stoi tak sobie Mickiewicz na tym moście i papieroska by sobie zapalił, ale papierosków jeszcze nie wymyślono. Czegoś mu brakuje, ale nie umie określić czego. Mży. Myśli kręcą się w kółko. Powtórzy jeszcze raz za Mickiewiczem: a to, że kasą nie najlepiej, a to że pisać się nie chce. Jestem przekonany, ze w tamtej chwili, myśl mu nawet o papieroskach przez głowę przeszła. Pomyślał mianowicie, że można by, takie podręczne papieroski, w sam raz do palenia na moście w Lozannie, jak nie chce się do domu wracać — wymyślić. Pomysł na papieroski mu przez głowę przemknął. I był to pomysł ważniejszy od pomysłu na napisanie „Pana Tadeusza”.

Dlaczego? Pomyślcie, — palilibyśmy teraz „mickiewiczki”! „Mickiewiczami” byśmy się zaciągali, co by je MICKIEWICZ LIMITED CORPORATION produkowało. A zysk — na finansowanie opozycji. A wiele było okazji na finansowanie opozycji przez następne 150 lat. O wiele by to było przydatniejsze dla ojczyzny niż Legion Tureckie, gdzie cholera go tylko czekała, tyfus plamisty a może i arszenik. A tak ? Marlboro, British-American Tobacco, Dunhill, Gauloises,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Mój Mickiewicz — czytnik · opowiadania