Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Religia · 3 min czytania

Mój pogrzeb

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Łzy… widziałam dziś łzy i pełno kwiatów, które wrzucacie w dół, który sama kopałam. Róże czerwone przeważają nad innymi kwiatami, krople deszczu listopada odebrały im wspaniały zapach. Będę leżeć w grobie bezwonnych kwiatów. A światłość wiekuista… I te smutne słowa pieśni, mam wkroczyć w krainę śmierci, pozostawiając was tutaj takich smutnych? Mam odejść, widząc śmierć i cierpienie w waszych ślicznych oczach? Jesteście tacy bez blasku, gdybym mogła, chwyciłabym wasze ręce i je pocałowała, tylko proszę, nie milczcie, zacznijcie krzyczeć. Widzę, jak pęka wam serce, bo odeszłam. Ale ja tu wciąż jestem. Gdybym miała chusteczki (wyłączcie tę piosenkę, bo czuję, że zapłaczę na własnym pogrzebie)… Ten nastrój jest taki smutny, te oddechy są puste, bez tlenu i emocji, jesteście tu, ale czuję, jakby każdy z was był w swoim świecie, jakbyście bali się otworzyć oczy. I zaciskacie pięści, jakbyście wciąż ściskali moją dłoń, jakbyście nie dali mi odejść, ale przecież musiałam. (Czasem słowa są głuche i każda łza jest taka słodka.) Jeszcze wczoraj krzyczeliście na mnie, jeszcze wczoraj pluliście mi w twarz, wynoście się stąd! Czyżbym słyszała w końcu jakieś rozmowy? – Idę na urodziny Marcina, nie mam mu co kupić. Masz może jakiś pomysł? *** Czarne karły zbierają wszystkie wiązanki z waszych rąk, macie je zapłakane, są brudne i…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Mój pogrzeb — czytnik · opowiadania