Komedia · 2 min czytania
"Mój sąsiad"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
„Mój sąsiad na wrociech nadobnych…”
Mój sąsiad na wrociech nadobnych powiesił domofon. Stało się to z rozkazu Jaśnie Wielmożnego Pana Marszałka, któren bezpiecznością obywateli zawiadywał i takowy sposób ochrony od zbójów umyślił. Sąsiad mój nieszczęsny tak się przymusem tym sumował, aże mu się kontusz ode wzdychania na piersiach rozdymał, ukazując uczyniony inkaustem na piersiach herb jego – Nike. Tenże domofon zbawił był go reszty gotowizny, którą był utracił na pyszny pałac strzeżony przez zaciężnych trabantów, których zaciąg uczynił