Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Moja podróż zaczarowaną dorożką

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W tej najdłuższej w roku nocy, Która zawsze jest magiczna, Świętojańskiej nosi nazwę, Taka cicha i mistyczna...

Przez tajemne korytarze, Wiodące do starej groty, Idę z lekkim zawahaniem, Że się natknę na kłopoty.

Jestem w sali, kryształowej, Z żyrandolem z malachitu, A ktoś mi się wciąż przygląda Z tej odległej góry szczytu.

A przede mną stoi powóz, Czy dorożka, jak kto woli, Ja się na pojazdach nie znam, Wiem jedynie, że tam STOI!

Wokół niej tańcują elfy, Śpiewem swoim zapraszają Abym z nimi zobaczyła To, co w swym królestwie mają.

A, że śpiew ich był cudowny W ich intencje zaufałam I gdy konie popędziły Wcale się już tak nie bałam.

Końskie grzywy wiatr rozwiewał, Iskry strącał z grzbietów białych, Gwiazdy nam się przyglądały, Jakby strzegły swoich małych.

Pędzi powóz poprzez niebo, Wokół górskich szczytów krążą,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Moja podróż zaczarowaną dorożką — czytnik · opowiadania