Hobby · 2 min czytania
... Moje Małe, Czarne Szczęście ...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Słone łzy po policzku płyną, po chwili znów uśmiech gości na mej twarzy. Smutek zamienia się w radość a nerwy – w spokoju azyl. Chłodny niepokój w niepamięć odchodzi i już cieplej się robi. Smutne oczy zaczynają patrzeć z iskierką nadziei na szczęście na otaczający mnie świat. Wszystko staje się prostsze, o łagodniejszych rysach. Już nie ma tylko dwóch kolorów; są jeszcze odcienie szarości. Skołatane i wystraszone serce uderza już wolniej, bez żadnego zbędnego pośpiechu. Usta chcą wymawiać tylko słowa oznaczające radość, gdy moje szczęście jest blisko. Gdy spogląda na mnie swoimi, błyszczącymi i…