Inne · 4 min czytania
MOJE PROBLEMY Z FACETAMI...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
MOJE PROBLEMY Z FACETAMI...
Tak sobie siedzialam i myslalam, az w koncu moja znajoma podsunela mi pomysl o czym moge napisac. Macie problemy z facetami??? Ja mialam, mam i jesli bede z mezczyzna dalej to dalej bede miala.
Cindy - to specjalnie dla Ciebie...
Pierwszego faceta mialam tak naprawde w trzeciej klasie szkoly sredniej, byl ode mnie o rok mlodszy i to juz byla totalna porazka (nigdy nie warto miec faceta mlodszego od siebie). Nie byl wcale zly byl wrecz bardzo dobry dla mnie, ale wkurzalo mnie, ze zgadzal sie na wszystko co ja chcialam. Efekt - zerwalam z nim po 3 tygodniach.
Drugi moj mezczyzna byl w moim wieku na poczatku tlumaczyl mi matematyke bo ja straszny osiol z tego przedmiotu bylam, a potem to juz przychodzil z rozami pod moje drzwi, az w koncu zaczelam sie zastanawiac, czy przypadkiem nie ma platancji tych kwiatkow. Byl strasznie niesmialy i po dwoch tygodniach bycia razem nawet sie nie calowalismy... Efekt - zerwalam z nim po 3-4 tygodniach
Trzeci moj mezczyzna byl takze w moim wieku. Wszystko wlasciwie zaczelo sie przed matura. Poznalismy sie na basenie i tak wszystko sie zaczelo... (zaczal sie koszmar). Chlopak byl strasznie napalony i chcial mna strasznie dominowac w przeciwienstwie do poprzednich, co takze mi sie nie podobalo. Poza tym uwazal, ze ma konkurencje i z kazdym chlopakiem, ktory do mnie podszedl chcial sie bic. Efekt - po studniowce z nim zerwalam... ale to nie koniec... Po zerwaniu potrafil przesiadywac pod moim blokiem godzinami i tylko czekac az ja wyjde, raz udalo mu sie mnie zlapac