Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 3 min czytania

Moje veritaserum (rozdział 3)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ten piękny wrześniowy dzień zdawał się płynąć bardzo szybko. Lena i Wiki szły na stację PKP a zewsząd padały na nie piękne jeszcze letnie promienie słońca. Nie było jeszcze liści, które zawsze tak pięknie szeleściły pod nogami, gdy dziewczyny wracały razem ze szkoły w jesienne dni.

Zbliżały się do wiaduktu kolejowego, za którym znajdowała się malutka ścieżka prowadząca prosto na jedyny peron. Lena szła pierwsza niosąc ze sobą gitarę i torbę z jedzeniem (tzw. bagaż podręczny). Tuż za nią szła Wiki, która w ręce trzymała piecyk i identyczna torbę. Nie wyglądały nadzwyczajnie. Po prostu jak zawsze.

Szły tak jeszcze przez jakiś czas w milczeniu, aż doszły na stację. I wtedy odezwała się Wiki:

-Jesteś pewna, że nasz pociąg jest o 16?

-Chyba tak. – odpowiedziała Lena z nutką niepewności w głosie. –Chociaż nie… Jestem na 100% pewna.

-W takim razie jeszcze dziesięć minut. – Podsumowała Wiki.

Zapadła cisz, którą szybko przerwała Lena.

-Sądzisz, że damy sobie same radę?

- Na pewno! Można powiedzieć, że nie mam co do tego wątpliwości. Proszę cię… My byśmy sobie miały nie poradzić? – odpowiedziała. – A co do kasy to się nie martw. Do McDonald’s zawsze potrzebują kogoś na zmywak. – Dodała, po czym obie się roześmiały.

-Nie chcę zmywać.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%