Przyjaźń · 3 min czytania
Monika, niegrzeczna panienka - 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-Moniu, zrobiłaś lekcje i poszukałaś tych informacji o Adamie Mickiewiczu ? -Mamo, szukałam, ale nic nie znalazłam ciekawego. Może Ty mi coś poszukasz ? Proszę ! Męczyłam się godzinę, i nic. -Poszukam, perełko moja. Lekcje zrobione ? -Tak… trudne, ale jakoś sobie poradziłam. -Mądra jesteś. I wiesz ? Kupiłam Ci bluzeczkę. Lato jest, a ta bluzka jest w sam raz. Przymierz – podała córce kolorową bluzeczkę. – No, przecudnie, ślicznie. -Myślisz? – gorzko spytała Monika. Nie podobała jej się bluzka. W tym czymś ma poflirtować z Michałem ?? Nigdy – pomyślała. – Mamusiu, bluzeczka jest piękna, dziewczyny by oszalały, ale chyba trochę za ciasna. Niewygodna. Musisz oddać. Przykro mi. -Córuś ! Szkoda. A może przejdziesz się ze mną, i kupimy coś razem ? -Dobra ! – Z entuzjazmem krzyknęła dziewczyna. Świetnie, przynajmniej coś wybiorę, coś takiego, extra. Tak, aby Michałek oniemiał. Ha ! – myślała. – Chodźmy od razu, dobrze ? – spytała błagalnie. -Dobrze, chodź. Wychodzimy. Powiedz Frani. -Jej nie ma, poszła na dwór. -Aj, no dobrze. Chodź.
-To ??? – Krzyknęła z przerażeniem mama. – To nie dla Ciebie ! Przecież ! Za duży dekolt, nieodpowiednie do szkoły ! -Mamo, ale wszystkie dziewczyny tak chodzą. Tylko ja, nie. – Użaliła się. Dobrze wiedziała, że żadna dziewczyna nie ma takiej bluzki, i że Michał będzie mile