Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 2 min czytania

Monolog stołowy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Uśmiałyśmy się obie jak dobrzy przyjaciele

niby padał deszcz za oknem a zostało mi niewiele

powiedzmy że kawy w szklance ( a właściwie nam obojgu)

Jeśli umrzesz razem ze mną Zaprzeczysz sama sobie I nikt nie będzie cię traktował poważnie I rzeźbił sobie drewnianej skrzynki

z brzozy rosnącej pod domem

Patrz, będę niegrzecznie pokazywać ci palcem Czarne ptaki na liniach telegraficznych Z betonu odlane posążki bogów Ze stanem kapłańskim który żyje w grzechu

Pewnie myślisz że wszyscy boją się ciebie (wokoło i robią malunki na ścianach) A ja ironią losu siedzę tuż obok I nie sunę po drzwiach bordową krwią baranka

Nieistotne jak długo nie dałaś znać o sobie A może mi za późno się przypomniało Ze powiedzmy ubywa mi kawy w szklance Bo nigdy nie miałam na nią filiżanki

A z resztą nieważne

Jesteś mała i chyba nawet mniejsza ode mnie I wstyd by mi było jak ty pukać w okna I wpraszać się…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%