Filozofia · 1 min czytania
Morał z bajką
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wyszli bardzo mali, bezimienni z zegarem o niemych groźbach a słońce już skrzyło się blaskiem niezmiennym na wszystkich ich świata końcach
Nazwano by ich trójką podróżnych i wymyślano powody źle im oko niemłode wróży bo kiedyś też było młodym
Szli więc ufając sobie i słońcu nie ważąc na ludzi i chmury a ludzie czekali u wszystkich końców a chmury czekały u góry
Aż przyszła ta niewymowna godzina zegar rozbrzmiał dumą w