Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 6 min czytania

Morii Morisson cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Szedł, mroczną pustą alejką,dochodziła północ w parku nie było nikogo, tylko chwilami wydawało mu się, że ktoś go śledzi, ale nie bał się, w końcu to jego bali się wszyscy. Trudno było się im dziwić, kto nie boji się mężczyzny w czarnym płaszczu i kosą na ramieniu? Dotarł do domu numer siedem, postanowił bezszelestnie przenikając przez ścianę. Wewnątrz domek był mały, przytulny i mroczny jedynym światłem w nim były palące się polana w kominku, przed kominkiem na starej wysłużonej kanapie siedziała starsza kobiet na jej kolanach leżał czarny kot. -To już czas?- odparła staruszka rozglądając się dookoła. Z kieszeni płaszcza wyjął długą listę w tej chwili nazwisko i imię –Eleonora Jenkins błyszczały czerwienią i powoli rozmazywały się. Nagle ręka staruszki przestała głaskać kota i opadła na oparcie kanapy. -Nie wiedziałam, że wyglądam tak staro!- szepnęła staruszka a właściwie jej duch stojący teraz obok niego. Popatrzył na nią zza kaptura. -Proszę za mną pani Jenkins.- mruknął kierując się w stronę drzwi. Duch staruszki poszedł za nim. -Myślałam, że będzie gorzej.-Wyznała, rozczarowana, kiedy byli już na ulicy. -Następnym razem postaram się być przerażający.-Westchnął, przeklinając ją w myślach. -Następnym razem?- zdziwiła się staruszka. Pokręcił głową z niedowierzaniem -A, kto powiedział, że po śmierci nie ma następnego życia?- odparł uśmiechając się. *** Następną osobę miał spotkać w następnej dzielnicy przed sklepem 7-eleven. Podążył w tamtą stronę wciąż zastanawiając się, dlaczego ludzie mają takie dziwne pojęcia o śmierci i dlaczego się jej bali? Przed sklepem stało kilku pijaków przeszedł obok nich wchodząc do sklepu za ladą stała niska, krępa kobieta o twarzy mopsa. Oprócz niej w sklepie była jeszcze młoda dziewczyna, Bardzo ładna dziewczyna. Podeszła do lady i podała coca-colę obejrzała się za siebie. -Przepraszam czy wie pan może gdzie znajduje się zjazd na autostradę?- spytała, on rozejrzał się dookoła nikogo za nim nie było, więc ona musiała go widzieć! Dotąd nigdy mu się to nie zdarzyło ludzie widzieli go dopiero, kiedy rozłączyli się ze swoim ziemskim ciałem. -Nie nie jestem stąd-odparł zakrywając twarz kapturem. Dziewczyna zapłaciła i ruszyła w stronę wyjścia, podążył za nią. Na zewnątrz jeden z pijaków podszedł do niej dziewczyna cofnęła się. -Masz kasę?- spytał menel wyciągając broń, –Bo jak nie to może być z tobą źle.-warknął a mocny zapach alkoholu poczuł nawet Śmierć, który stał kilka metrów dalej. Instynktownie wiedział, co za chwilę się zdarzy, ale nie chciał do tego dopuścić, nie chciał żeby ona umarła. Pijak złapał dziewczynę za rękę i potrząsnął ją mocno. -Nie mam żadnych pieniędzy!- wrzasnęła, pijak przystawił jej broń do głowy. Kiedy już miał zacisnąć spust oś go zatrzymało, jakaś nie widoczna siła trzymała go za rękę, broń upadła na ziemię.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Morii Morisson cz.1 — czytnik · opowiadania