Edukacja · 5 min czytania
Motyla noga
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Zenon Kapuściński to mężczyzna nie stary jeszcze, bo po czterdziestce, aczkolwiek aparycja zdecydowanie dodaje mu lat. Zdeformowany po wielokrotnym łamaniu, a do tego przebarwiony nos, fioletowe wargi, żółtobrązowe zęby, przeorane czoło i wytrzeszcz oczu. To dostrzega się od razu. Następnie uwagę obserwatora przykuwają jego dłonie. Widzi się wówczas powykręcane, pomarańczowe od dymu papierosowego palce i długie, brązowe - bodajże od ekskrementów - paznokcie. To kompleksowy obraz powierzchowności owego jegomościa. Ten jednak ma się nijak do głębi Zenka - mojego osiedlowego przyjaciela.
Zazwyczaj spotykamy się w mini-barze "Banderoza". Ostatnio dość tłoczno tam, gdyż tenże punkt właśnie, na miejsce swego wypoczynku, obrała cała załoga i kadra kierownicza zaangażowana do rozbudowy tudzież modernizacji naszego i tak już wspaniałego osiedla. Zenek jest największym wśród nich fachowcem. Pracuje o wiele szybciej, a w związku z tym, pojawia się w "Banderozie" na długo przed piętnastą. Słabsi są wtedy jeszcze daleko.
Tegoż pochmurnego, dżdżystego poniedziałku, o którym pragnę opowiedzieć, dotarłem do naszego baru nawet wcześniej niż Zenon! Zwolniono mnie bowiem ze szkoły zaraz po trzeciej lekcji, z powodu bólu palca i głowy.
Stałem więc przed wejściem do lokalu sam i czekałem na przyjaciela, popijając przy tym sok pomidorowy.
Część 22 / 2
- Bardzo irytują mnie nierówności tego chodnika znienacka narażające mnie na upadek - usłyszałem wreszcie znajomy głos. To Zenek zbliżał się chwiejnym krokiem. Podskakując radośnie, pokonywał niedoskonałości chodnika oraz łagodnymi łukami omijał naturalne zbiorniki wodne, jak i inne otwory w drodze.
- Dzień dobry, Zenku - przywitałem kolegę. - A co ty dziś taki podminowany? - A bo mnie bardzo to denerwuje, że te... ci panowie z drogówki... nic z tym nie robią, a tylko biorą... wypłaty.
Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że mój przyjaciel, od kiedy weszła kontrola słownictwa tudzież mandaty za wulgaryzmy, bardzo zmienił się na lepsze. Stał się zgoła innym człowiekiem; widocznie bardziej inteligentnym, mniej aroganckim,…