Psychologia · 2 min czytania
Mówili i mówili
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Mówili i mówili. Słowa nic nie znaczyły, wypowiadane by tonu głosu swego nie zapomnieć. Czasem do siebie. Czasem w przestrzeń. Bełkot psychopaty okraszony szelestem języka. Starałem się wsłuchać w ten jazgot. Litery poobijane, wręcz słychać było ich ból, zderzały się ze sobą w kuriozalny, niewytłumaczalny dla nich sposób. Nieprzyzwyczajone do takiego traktowania. Mówili i mówili i mówili. O niczym. Godzinami, dniami, latami. Jakby nauczywszy się kilku słów, chciałoby się pochwalić tą niezwykłą umiejętnością. Słowa niczym wrzucone do lawy, w…