Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 4 min czytania

...może jutro

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Przeszłam uliczkę do końca. Stałam sama na rozstaju ścieżek. Nie wiedziałam, którą powinnam wybrać. Nie wiedziałam czy chce w ogóle iść dalej. Usiadłam na wilgotnej od rosy trawie. Wstawał powoli dzień, pierwsze promienie słońca przebijały się delikatnie przez grube konary drzew. Więc, wstawał dzień… Już… Dopiero… Najdziwniejsze uczucie, kiedy samemu nie wie się co dzieje się wokół. Żyłam teraźniejszością, ulotną chwilą, która siadała w mych dłoniach pod postacią motyla i pragnęła by polecieć wraz z nią. Zarówno przeszłość jak i przyszłość sprawiały, że pragnęłam sama przeistoczyć się w motyla lub chociażby ćmę i odlecieć… jak najdalej… Ta noc zmieniła tak wiele. Nie, nie wydarzyło się nic spektakularnego. W zasadzie nie wydarzyło się nic. Nie licząc faktu, że nie mogąc usnąć wyszłam wieczorem po cichu z domu i poszłam przed siebie. Nie spotkałam też nikogo. Moja droga była pusta, ciemna, a jedynym światłem był blady blask telefonu komórkowego, który miałam przy sobie. A jednak wiedziałam, że na nic już nie będę umiała spojrzeć jak dawniej. Całe to zamieszanie szkolno – rodzinne przestało mnie obchodzić. Nie byłam już tą dobrą uczennicą, nieszczęśliwie kochającą się w kimś od kilku lat i grzecznie pomagającą w domu. Nie byłam też już tą niegrzeczną dziewczyną balującą do rana w objęciach obojętnie kogo, pocałunki przepijając wódką. Zapanowała we mnie pustka. I tylko jedna, jedyna myśl: „wyjechać”. Wyjechać chciałam od dawna lecz… Czy mogłam to wszystko tak zostawić?! Nie mogłam. To wiedziałam na pewno. A jednak chciałam. Chciałam tak bardzo, że wszelkie przeszkody przestały mieć znaczenie. Wyjadę, tak wyjadę… Gdzie i po co? Co to zmieni? Ucieknę od tego miasta, od ludzi, którzy mnie nie znają a oceniają, od własnej opinii i… I nic się nie zmieni. Nie ucieknę

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
...może jutro — czytnik · opowiadania