Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 7 min czytania

"Mrówki"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

"Mrówki"

W mrowisku zrobiło się gwarno. "Dość tłamszenia,dość życia w cieniu, musimy w końcu wyjść i pokazać się światu"-głosił szyld zrobiony z kawałeczka papieru ,zawieszony na skrawku pajęczej sieci. Tuż pod nim,na podwyższeniu,stała pospolita mrówcza obywatelka i wygłaszała swoje przemówienie. -Powiedzcie mi obywatele,czy któreś z was widziało ostatnio jakiś film przyrodniczy o mrówkach? -Ależ my nie mamy telewizji-wykrzyknął ktoś z tłumu. -Dokładnie,nie mamy telewizji! W czymże jesteśmy gorsze od ludzi,którzy ją mają, którzy mają wielkie miasta pełne pożywienia?!-Wykrzykiwała mrówka ku uciesze pospólstwa. -W niczym,a jakże!!-wykrzyknęli obywatele. -Musimy przeprowadzić rewolucję,wyjść na ulice obalić klasę rządzącą i zaprowadzić nowy porządek!!! Mrówczy porządek!-wykrzykiwała dalej mrówka-demagog. -Tak jest,ukażmy się światu,niech o nas usłyszą-odpowiadali jej obywatele. -Zebrałam was tu skoro świt by opowiedzieć o moim planie podboju świata-ciągnęła dalej mrówka przytupując przy tym nóżką w majestatyczny sposób. Czas na przybliżenie jej postaci. Była zwyczajną mrówką robotnicą z ponad naturalnie duża główką. żeby nadać sobie majestatu,założyła koszulkę z napisem"Cyceron to mój człowiek" o raz brązową czapkę z daszkiem spod której śmiesznie wystawały czułki. Napis na niej głosił: "Kto jeśli nie my,zabił Kurta Cobaina?!" Radykalizm jej poglądów opierał się na zdarzeniach dnia poprzedniego. To wczoraj właśnie dowiedziała się,że żyje w sztucznym mrowisku stającym na biurku pewnego chłopca. Nie przybliżę wam jego skromnej postaci ze względu na strach przed mrówkami. Mogłyby pomyśleć,że nie jestem im przychylny. -Dzisiaj w nocy,gdy nasz prześladowca(tak nazywała chłopca)pójdzie spać przystąpimy do ataku. Opanujemy pokój,jutro kuchnie,a pojutrze cały dom będzie nasz!!-wykrzykiwała mrówka wznosząc nóżki do góry i zanosząc się śmiechem. -Koniec niewoli!!!-krzyczało pospólstwo. -Jest 19:16, zsynchronizujmy nasze zegarki.Dokładnie o 22:00 rozpoczynamy akcję. Tym czasem rozejdźmy się by nie zbudzić podejrzeń.-rzekła mrówka-demagog. Zeszła z podwyższenia,szepnęła coś do dużej mrówki w ciemnych okularach po czym weszła w jeden z korytarzy.

-Sądzisz,że zdołamy wydostać się z niewoli?-spytała pospolita mrówka -Nawet jeśli nie,to i tak gorzej nie będzie-odpowiedziała koleżanka pospolitej mrówki-pospolita mrówka dwa. -To głupie nazywać Cię pospolitą mrówką dwa-rzekła pospolita mrówka usłyszawszy słowa narratora. -Wcale nie,przecież my nie mamy imion.-odrzekła pospolita mrówka dwa z filozoficzną miną. -Może masz rację.

Nastała wiekopomna 22:00. Mrówka-demagog weszła triumfalnie na dziedziniec w towarzystwie dwóch dużych ochroniarzy. -Wystrzelić harpuny!!-ledwie wypowiedziała te słowa,gdy zza jej pleców wystrzeliły trzy liny zakończone zagiętymi szpilkami,które zaczepiły się o krawędź akwarnianego mrowiska. -Towarzysze,droga wolna,możecie wychodzić.

Po 3 minutach wszystkie mrówki były juz na zewnątrz.

-Zaraz,zaraz,a gdzie nasza Królowa?-zapytała pospolita mrówka dwa -Została w mrowisku,powiedziała,że jest już za stara

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
"Mrówki" — czytnik · opowiadania