Zbrodnia · 4 min czytania
Mściwa Zemsta Za Zbrodnie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zwyczajny dzień w Sądzie, jak dawniej, znów Kevenesia zmierzała na rozprawę, która dotyczyć miała zabójstw dokonanych z ręki wampirzycy, brutalnego stwora. Nawet dzieci zabijała, a to nie koniec. Wszystko by było dobrze gdyby Kevenesia nie kochała wszytkich dzieci, przecież ażeli by tak nie było to raczej nie skakała by w przepaść za trzyletnim chłopczykiem, nie walczyłaby z pół-demonami dla siedmioletniej dziewczynki, nie narażała swych boskich skrzydeł, wśród płonącego lasu dla małego bobasa? Młoda anielica, skażona krwią ludzką, zaraz na początku rozprawy wytaczała ostre słowa ku wampirzycy. Tłumaczyła to obowiązkiem zawodowym, jednakże to serce jej kazało. Niedługo trwała ta rozprawa, gdyż nawet godziny, lecz wyrok był konkretny, który zaraz został wydany:
Ja, Kevenesia Arionalle, Sędzina, wydaję owy wyrok, który podparty jest dowodami. Otóż obecna tu Wtrnna Etren, wampirzyca, dopuściła się morderstwa około sześdziesięciu dzieci, dwunastu dorosłych nie wspominając o wspaniałej Tresannie z rodu Ariönallé, którą przez liczne tortury zabiła. Liczby te mają znaczenie dla bogów mroku, którym służy. Na mocy władzy sądowniczej Wtrnna Etren skazana jest na śmierć długą, gdyż w więziennych murach i kilka wieków mogłaby przeżyć, skazuję ją na śmierć poprzez szubienice. Oskarżona ma jeden zmierzch i jedną noc by uratować swe marne życie. Tak orzekła Sędzina Kevenesia Arionalle.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Nieco późniejsza pora w tutejszych lochach, tam gdzie Kevenesia chce jej powiedzieć, że nie ma już cienia szans na przeżycie. Krętymi schodami w towarzystwie strażnika podążała w dół. Pewna siebie mająca magię w pogotowiu.…