Inne · 3 min czytania
Musi być równowaga
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Bierzesz ją za rękę i patrzysz jak delikatnie muska twoje ciało. Dłoń lekko spocona dotyka policzka i sunie ku linii ust. Speszona odsuwa się od niego, nie zdąży drgnąć, kiedy on znów się zbliża. Czuje ciepły oddech przy uchu, jej serce bije jakby mocniej, jakby szybciej,a cały rozsądek, który - zdawałoby się - nigdy jej nie opuszczał, w tym momencie przestaje funkcjonować. Zamyka się w jakimś małym pokoiku ustępując miejsca rozkoszy. Jego usta powoli zbliżają się, by wydobyć z siebie ciche zdanie "Spokojnie, nie skrzywdzę cię". Wypowiedział je tak, jakby naprawdę w to wierzył, ona też uwierzyła. Na karku poczuła dreszcz, kiedy objął ją ramieniem. Wówczas nie przypuszczała najgorszego. Tak, właśnie teraz to zrobił, zamknęła oczy i poczuła w ustach obce ciało, które za wszelką cenę próbowało się w nią dostać. Nie opierała się.
Nazajutrz obudziła się spocona, włosy opadły jej na twarz. Wiedziała, że coś się wydarzyło, tylko co? Wstała z łóżka, na którym jeszcze przed chwilą uległa Casanovie, na którym jeszcze czuć jego zapach. I gdyby teraz wróciła jej matka,…