Inne · 3 min czytania
My a poezja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
4 sierpnia 1944 roku - Krzysztof Kamil Baczyński 24 lipca 1979 roku - Edward Stachura 21 października 1990 roku - Jan Rybowicz 22 grudnia 2001 roku - Grzegorz Ciechowski 14 sierpnia 2004 roku - Czesław Miłosz 9 października 2006 roku - Marek Grechuta
Wyżej wymienione daty są dniami odejścia tych ludzi. Twórcy, których utwory czytamy, bądź słuchamy potrafią do nas przemówić. A przecież np. Baczyński nie przeżył II wojny światowej, Stachurze zostało 10 lat do obronienia się przed komunizmem. Jan Rybowicz nie był znany za śmierci, jego wiersze, były spotykane z częstą odmową ich publikacji. Grzegorz Ciechowski, założyciel zespołu "Republika" w ówczesnych latach znani na całą Polskę, a narodzili się w "Od nowie" klubie studenckim, a oni również potrafili się sprzeciwiać władzom (chociażby piosenka " Nie pytaj o Polskę" ) tak jak Miłosz, któremu zapisuje się autorstwo utworu bez nazwy, który sprytnie omija cenzur. Dlaczego zaczynamy żyć w świecie, w którym słowa giną, nasze własne uczucia zostają wyrażane w jednym prostym określeniu, zamiast potokiem pięknych, poetyckich słów. Często może niepoprawnymi. Dlaczego nasze konsumenckie społeczeństwo pozwala umierać w duszach…