Zbrodnia · 2 min czytania
My mordujemy ich dzieci oni nasze/ Osetia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ty i ja w obliczu terroryzmu
Ty i ja, on i ona …. My wbrew pozorom obojętni na tragedię niby tak wstrząśnięci, a jednak odosobnieni. Czy słyszysz ten cichy krzyk?? Czy widzisz łzę tej matki, która już przestała nią być? Minęło kilka godzin, minęło kilka dni a świat zmienił swą twarz. Pogodny malec o błękitnych oczkach stał się „okazem” bez spojrzenia. Jeśli tak ma wyglądać rzeczywistość XXI w to, kim staliśmy się, do czego zdążamy?? Wciąż w głowie mam głuchy ten szept wciąż brzmi obrazu blask Żegnaj …Usiądź wraz ze mną i pomyśl, rozważ, kim ty jesteś?? Potępiasz morderstwa, potępiasz wszelkie zbrodnie nawet te, które sam popełniłeś. Rozumiem ty o niczym nie wiesz, jesteś bez winy możesz „rzucić kamieniem” Osetia płacze Osetia z bólu krzyczy.…