Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 7 min czytania

mysli.....

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Życie coz ono wogole znaczy warte jest w ogole jakiejs uwagi ?? ono nie jest dla mnie cagle mnie rani wystawia na probe... co chce tym osiagnac ?? co chce mi pokazac....?? czy nie dosc sie juz wycierpialem ?? czy nie zasluguje na choc troche szczescia ?? co mam uczynic co zrobic by byc jak inni ?? normalny....?? miec kawalek wlasnego nieba... wlasnego raju, kata, oazy milosci i spokoju by tam sie cieszyc jak male dziecko nie majace problemow zmartwien wciaz usmiechniete i radosne.... czy o tak wiele prosze ?? odpowiedz mi ?? zrob cos daj znak nie kaz mi wiecej czekac juz dosc czekalem prosilem modlilem nie jestem idealny wiem ale czy tak musze cierpiec czy az tak zgrzeszylem sa ludzie gorsi ktorzy roba gorsze zeczy i sa szczesliwi nie martwia sie o jutro zyja chwila ja tez tak chce nie chec sie zamartwiac nie chce zalowac kazdego mego kroku ktory stawiam myslac ze robie dobrze dlaczego nic mi nie wychodzi ?? moze sie do niczego nie nadaje wystarczy zlota szczala by odplynac w nieznane zapomniec ale czy warto posowac sie do takiego stopnia ?? czy nie ma innego wyjscia ?? a ty wciaz milczysz i nic nie odpowiadasz totalna cisza slychac tylko bicie mojego zlamanego chorego serca i szelest wdychanego i wydychanego powietrza nic sie nie dzieje kompletna pustka i mimo iz stoje po srodku zatloczonej ulicy wolajac wrecz blagajac o pomoc chociaz o maly promyczek nadzeji nikt nie chce mi go podarowac wyciagam reke i nikt mi nie chce podac swojej kazdy przechodzac tylko patrzy i mysli sobie kolejny inny czlowiek idzie dalej jak gdyby nigdy nic bo twierdzi ze kazdy ma swoje problemy i nie warto zajmowac sie cudzymi.... a ja tam umieram tone we wlaz rozpaczy nikt tego nie widzi kazdy ma na oczach klapki ktore nie umozliwiaja mu ogladanie tego co dzieje sie na prawde kazdy gdzies biegnie gdzie sie spieszy nie zwracajac na nic uwagi... gdzie tu jest sens zycia ?? czy tak ma to wszystko wygladac ?? ludzie przychodza odchodza a ja stercze w miejscu i nie potrafie sie ruszyc zakuty w nie widzialne lancuchy.. czekam na swoj koniec ktory nigdy nie ma nadejsc... a wystarczylo by zebys podala mi reke i powiedziela wstan a wstalbym bez wachania i zadne lancuchy i mocowania nie byly by w stanie mnie utrzymac na miejscu poszedlbym za toba wszedzie nawet na koniec swiata.... oddajac wszystko za jeszcze jedna chwile z toba u mego boku..... bo tylko to dla mnie sie liczy bys spojrzala na mnie na zwyklego grzesznika i powiedziela te magiczne slowo KOCHAM... tymi slowami ocalilabys mnie z uroku ktory na mnie rzucono..... a tak musze umrzec bo zycie nieustannie ze mnie wyplywa plamiac wszystko.... poraz ostatni dozobaczenia moze kiedys sie zobaczymy..... choc ja na to nie licze... poprostu juz w to nie wierze... odeszlas a wraz z toba ja....

pragnien w zyciu jest wiele lecz ja mam tylkoo jedno umrzec juz teraz nie cierpiec nie szlochac dac innym spokoj i szcescie tak niewiele trzeba by spelnilo sie to na co wszyscy w kolo czekaja.... nie potrafie nie mam dosc sily a moze mam tylko wciaz mnie cos tu trzyma ?? tylko co to jest... nadzieja wiara ?? bzdura jestem…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%