Fantastyka · 6 min czytania
Mysz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Plastikowa przegródka opadła ze szczękiem i mysz znalazła się w znajomym świecie zawiłych korytarzy, zestawionych z szarych, kwadratowych płytek. Wyczuła także równie znajomą obecność nagrody - plasterka żółtego sera - obecność jednak o wiele słabszą, o wiele odleglejszą, o wiele niedostępniejszą, niż w tysiącach poprzednich wędrówek, które pamiętała doskonale. Instynkt pchnął ją w otchłań rzeczywistości uproszczonej do minimum, do rzuconych w przestrzeń ścian, a jednocześnie skomplikowanej na tyle, że jej przeciwność naturze mogła być pokonana tylko przez nią samą - przez naturę. Przez głód i strach. Ser jest mały. Jest smaczny. Można go złapać i połknąć. Jest kwadratowy, tak jak ściana. Ale ściana nie jest mała. Jest ciemna, wroga. Nie można z nią nic zrobić. Nie można złapać, przesunąć, przeskoczyć. Ser jest jeden. Ścian jest dużo, tak dużo, że trzeba biec tam, gdzie ich nie ma. Ale tam sera też nie ma. Jest pustka, skąd wyłania się następna ściana, a nie-istnienie ściany ginie i pojawia się gdzie indziej. I tam także nie ma sera. Jest tylko jego wyczuwalna obecność, gdzieś daleko, ale nie tam, dokąd prowadzi korytarz, który za chwilę skończy się ścianą. Głód. Ściana. Przestrzeń. Ściana. Obrót. Ściana. Przestrzeń. Ściana. Obrót. Przestrzeń. Przestrzeń. Ściana. Obrót. Ściana. Obrót. Przestrzeń. Głód. Przestrzeń. Ściana. Obrót. Ściana. Obrót. Przestrzeń. Przestrzeń. Ściana. Obrót. Przestrzeń. Przestrzeń. Przestrzeń. Ściana. Obrót. Ściana. Obrót. Ściana. Obrót. Ściana. Obrót. Ściana. Obrót. Obrót. Obrót. Obrót. Głód! Ściana. Głód! Ściana. Ser. Ale to nie ten ser. Tamten jest dalej. O wiele dalej. Tego nie było. Pojawił się nagle. Mały i niesmaczny. Ale trzeba jeść. Już go nie ma. Jest przestrzeń. Długa przestrzeń. Ściana. Obrót. Przestrzeń. To już było. Więc powrót. Przestrzeń. Też była. Obrót. Ściana. Obrót. Przestrzeń. Ale tej nie było. Ściana. Obrót. Przestrzeń. Przestrzeń. Ściana. Obrót. Przestrzeń. Ta już była. Ale inaczej. Była, ale może być jeszcze raz. Ściana. Obrót. Przestrzeń. Tam będzie przestrzeń, jeśli obrót będzie tu. Tak. Tu będzie dłużej przestrzeń. I bliżej do sera. Ser. Głód. Ściana. Głód. Ściana. Trzeba się poobracać, będzie ser. Ser. Ale znowu nie ten ser. Tamten jest jednak bliżej. Ale jeszcze daleko. Bardzo daleko. Dalej, niż kiedykolwiek. Ale są mniejsze sery. Kiedy się chce. Tylko niedobre. Trzeba znaleźć tamten ser. Obrót. Przestrzeń. Ściana. Obrót. Przestrzeń. Będzie przestrzeń i ściana. Trzeba obrócić się tam, gdzie mniejsza…