Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

srodowisko · 5 min czytania

Mysz (jeszcze)..

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie wiem czy jesteś w stanie sobie Ją wyobrazić. Jeśli nawet uda Ci się.. (tu powinienem pogratulować) to będzie to i tak zupełnie daremny wysiłek. Obraz, który pieczołowicie sobie stworzysz.. rozmyje się, zatraci swoja ostrość. Już po chwili. Więc do zupełnie bezcelowe. Zarówno mój opis, jak i Twój obraz.. Po prostu.. Szara Mysz. Mysz jakich miliony. Bez wyrazu.. Ginąca tłumie innych myszy.. Rozmyta, niewyrazista i zupełnie.. anonimowa.. Więc Mysz.. żyje.. codziennie.. zdaje sobie sprawę.. ze swojej morderczej bieganiny.. Jednak Mysz ma problem. Może tego problemu jeszcze nie widzi.. ale na pewno go ma.. Zaręczam.. Mysz żyje jedynie siłą rozpędu.. i zasadami „moralnymi” i innymi bzdurami wpojonymi Jej gdzieś po drodze.. Nie czuje istoty rzeczy.. nie strata się nawet tego choćby spróbować poznać.. Ma za to gotowy sprawdzony schemat na prawie każdą sytuacje.. cóż przykłady „z życia wzięte” Jej rodzinki. Jej znajomych i inne miłe gotowce .. Więc Mysz jest leniwa.. nie stara się szukać. Żadnej inicjatywy. Poza tym Mysz bywa przerażona.. Przyprawiają Ją o ataki histerii sytuacje w których nie wie jak ma się zachować. Mysz tego nie cierpi. Unika tego.. Mysz miała dość ciężkie dzieciństwo. Zresztą niewielu jest szczęśliwców mogących się pochwalić szczęśliwym.. Ojciec Myszy był nałogowym alkoholikiem. I domowym despotą.. to tak już przy okazji.. Tyranizował rodzinę w momentach upojenia.. pojętych przez niego jako właściwe wychowanie. Matka była bardzo cichą kobietą. Mocno zdominowaną przez męża. Była cóż, nie ma co ukrywać życiowym rozbitkiem, przerażała ją rzeczywistość. Swoje małżeństwo traktowała w kategoriach „zła koniecznego”. Samodzielne życie było pojęciem tak odległym i tak przerażającym, że zdecydowanie wolała wyzwiska i pięści swojego męża. Przynajmniej znajome zjawisko, można z tym żyć. Jej matka (babka Myszy) też mogła. I sięgając w głąb drzewa genealogicznego pewnie inne kobiety też mogły…. Dzieci nauczyły się od matki jedynie sztuki uników. Nauczyła je schodzić z drogi.. rezygnować z własnego zdania.. znikać niepostrzeżenie. Mysz była dość zakompleksioną osóbką. Stała zawsze gdzieś z boku. Była obserwatorem wydarzeń. Nigdy w nich nie uczestniczyła. Robiła jedynie to, czego od niej oczekiwano. Nic ponad to. Nic od siebie. To byłoby zbyt…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%