Dla dzieci · 3 min czytania
Myszki
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dawno dano temu na polach kukurydzy żyła sobie rodzinka myszy. Myszki te wiodły prosty żywot. Wstawały rano, aby zebrać nasiona, potem się bawiły ganiając między kolbami kukurydzy, a pod wieczór oglądały zachód słońca. Dni mijały, jeden za drugim. Życie toczyło się spokojnie i bez zakłóceń. Jednak któregoś dnia, gdy miał przyjść upragniony zachód słońca stało się coś nieoczekiwanego. Zanim słońce zaczęło tulić się do snu, zanim na chmurach widać było zmęczenie dnia, myszki siedzące już na szczycie kukurydzianych krzewów zauważyły dziwny ruch. Gdzieś tam w oddali pole zaczęło się kłaść. Zupełnie jakby coś sporych rozmiarów z ogromną prędkością biegło przez nie, łamiąc napotkane zboże. Myszki teraz oglądały już tylko przerażający pęd zniszczenia. Nie zauważyły, że słońce już prawie całkowicie zaszło. Mimo, iż były przerażone, siedziały tak tkwiąc z wlepionymi oczami w dziwne coś. Zbliżało się coraz szybciej i bez wątpienia kierowało się ku nim. Z nory wybiegła mama myszka i zaczęła nawoływać swoje pociechy. Nie wiedziała co się dzieje, i dlaczego jej latorośl nie reaguję, tylko tępym wzrokiem z rozdziawionym pyszczkiem siedzi bez ruchu. Kiedy już zniecierpliwiona weszła wyżej, aby za uszy ściągnąć młodzież do nory na noc, zdała sobie sprawę co się święci. Natychmiast zgarnęła całą…