Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 4 min czytania

Na celowniku

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Minęło już tyle czasu… Każda z rzek widniejących na mapach tego świata zdążyła znieść niezliczone tony dennych osadów ku swojemu ujściu. Zdawałoby się, że nie powrócę już do sedna. Że nigdy już nie zadam sobie trudu nazwania po imieniu tego wszystkiego, co dotąd nienazwane. Bzdura. Nie umiem się z tym pogodzić i nigdy nikt nie powie, nie kłamiąc przy tym, że się poddałem. Że uległem i w bezsilności swojej przyjąłem nową wiarę. Miłuję Ciebie przecież! Również i w tej, mijającej właśnie chwili. W chwili, w której trzymam go na muszce. Nie wie o tym, choć pewnie domysły podsuwają mu obraz mojego palca zaciskającego się na spuście. Jest bledszy od reszty mego ciała, jakbym był w stanie wstrzymać obieg krwi na tym odcinku i skierować go inną drogą. Chwilami zwalniam nieco nacisk, by z wątłym strumykiem krwi dotarły do niego choć nieliczne molekuły tlenu… Kiedy widziałem Cię po raz ostatni? Było to przed wiekami. Z pewnością dinozaury zaczynały dopiero proces wielkiego wymierania, dławiąc się międzyplanetarnym pyłem. Jest to przeszłość tak zamierzchła, że nie jestem w stanie jej wspomnieć, nawet za paczkę krówek. Poruszył się. Poruszył tylko głową, dla moich jednak oczu, przywykłych do rejestrowanego od dwóch godzin bezruchu było to wydarzenie na miarę zwycięstwa Lecha nad Legią Warszawa. Zesztywniałem bardziej jeszcze i wtuliłem się w zagłębienie kolby. Nici celownika optycznego skrzyżowały się z chirurgiczną precyzją na jego skroni. Wstrzymałem oddech, choć nikt o to nie poprosił. Obserwowałem go z nowej, znacznie bliższej pespektywy i zaczynałem nim gardzić. Bał się. Był nawet bardziej przestraszony, niż ja sam, choć nie mógł wiedzieć że przyglądam mu się pozbawiony oddechu. Pogardzie towarzyszyły niewybredne skojarzenia i niewypowiedziane inwektywy. Z wyraźną satysfakcją pomyślałem, że jego żołądź musi się swobodnie mieścić w babcinym naparstku… Zaraz……

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Na celowniku — czytnik · opowiadania