Akcja · 1 min czytania
Na Chybcika
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Żył raz kiedyś Chybcik sobie, który słabo dbał o zdrowie, ale stale zmawiał „Zdrowaś...”, by zaczęli mu skandować!
Chybcik ten, z jakiejś wokandy na chybcika słyszał „skandy”... I, wiadomo, na chybcika mało też się nie posikał!
Sędzia zdawał sobie sprawę: - Chybcik może mieć obawę... - publika tego nie znała i dlatego skandowała!
Biedny Chybcik słyszał wszędzie: Chyb-cik, Chyb-cik! – Co-to-bę-dzie! - Ale nie byłby Chybcikiem, gdyby wątpił: - co wynikiem!
Po…