Przyjaźń · 2 min czytania
Na dobranoc
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Znowu idę po ulicy z uśmiechem na twarzy.
Podziękować ci chciałem, ale mam w głowie bigos. Zupełnie już nie wiem co pisze, ale mam nadzieje że mnie zrozumiesz. Jesteś dla mnie jak zakazany owoc, którego od dawna chciałem posmakować. Albo nie. Jesteś moją Ewą, która podała mi to jabłko. To zadziwiające, jak człowiek może być odurzony nawet, jeśli nie ćpał. No, może lek na gardło, ale to się nie liczy. Powiedz mi: czy to jest normalne? Nie wiem co jest rzeczywistością a co fikcją wytworzoną przez mój pojebany koncentrat pomidorowy. Jedno jest pewne, chciałbym Cię teraz bardzo mocno przytulić. Nie miałem pojęcia jak dużo może znaczyć jedna osoba w moim życiu. Mam wrażenie że ten SMS jest cholernie długi. A tak swoją drogą kocham Cię odrobinę. Może kapkę więcej. Jesteś moim