Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 5 min czytania

Na miłe rozpoczęcie dnia...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Słonce powoli chowało się za górami, robiło się coraz ciemniej. Znów sypał śnieg. Pokrywał góry...wierzchołki drzew. Stojąc przy oknie niemal czułam podmuchy wiatru, które za szyba pomagały spłynąć kroplom wody wzdłuż sopli...wiszących pod samym dachem. Zamknęłam oczy, starałam wsłuchać się w szelest sosnowych i świerkowych igieł poruszanych spadającym śniegiem...zatopiłam się w swoich własnych rozmyślaniach. Uwielbiam to uczucie kiedy jestem sama ze sobą...nic nie widzę...słyszę tylko naturę...swój własny oddech... Szybko poczułam, ze nie jestem sama w pokoju...najpierw lekkie zawirowanie powietrza...potem zapach szamponu powiedziały mi ze już skończył brać prysznic. Nie odwróciłam się jednak, nie chciałam żeby ktoś mi przeszkadzał w takiej chwili. Nie udało mi się powrócić do tego poprzedniego stanu zamyślenia....stanął tuz za mną... Czułam ciepło jego ciała ogrzanego gorąca woda....lekki oddech na mojej szyi...we włosach... I ta specyficzna iskierkę w powietrzu...to napięcie które się w takich sytuacjach czuje. Odchyliłam się trochę do tylu, nie otwierając oczu. Tak jak myślałam nie miał na sobie koszuli....poczułam jak w moja bluzkę wsiąkają kropelki wody, których nie zdarzył wytrzeć. Kiedy go dotknęłam.. poczułam jak napiął mięsnie....objął mnie w pasie jedna ręką a druga gładził moje włosy...uwielbiałam kiedy to robił. Zaczął się kołysać....otworzyłam oczy i dopiero teraz dotarła do moich uszu muzyka. W radio właśnie płynęły słowa....”knock.. knock.. knocking on heaven’s door...” Poddałam się jego ruchom...wciąż opierałam się o niego plecami słuchając jak nuci słowa piosenki do mojego ucha. Ale niedługo tak wytrwaliśmy...odwrócił mnie do siebie, dopiero teraz mogłam przywrzeć do niego całym ciałem...spojrzeć mu w oczy. Zobaczyłam w nich to samo co zawsze....niesamowity ogień i jednocześnie figlarne ogniki.. uśmiechnął się. Oparłam głowę o jego ramię poczułam dłonie na biodrach...starał się przysunąć do mnie jak najbliżej.. Przesunął rękę wyżej...wsunął palec w pępek....tak ze aż poczułam ciarki na całym ciele. Nie mogłam się powstrzymać i cicho westchnęłam....znalazł w tym ciche przyzwolenie. Wziął mnie nagle na ręce, zaniósł i położył na łóżku....sam usiadł na jego brzegu.. powiedział ze ma niespodziankę dla mnie i ze musi zasłonić mi oczy...z kieszeni spodni wyciągnął ciemna apaszkę...nie protestowałam kiedy odsuwał mi z twarzy

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Na miłe rozpoczęcie dnia... — czytnik · opowiadania