Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

na pastwę losu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Biegał po całym mieście szukając Beaty. Był już dosłownie wszędzie, w każdym z jej ulubionych miejsc. Wszedł nawet do tej cukierni na rogu, ale wypędzili go krzykami, ze nie chcą tam takich jak on. Wył pod jej drzwiami w nadziei, że ktoś będzie w środku, ale to też nie przyniosło żadnych skutków poza takimi, że przegnali go również stamtąd. Był zły. Właściwie to nawet był wściekły, a do tego zmęczony i głodny. Nie jadł nic od wczoraj. Cały czas nie mógł zrozumieć, jak mogła go zostawić. Kto jak kto, ale przecież Beata była inna. Ludzie nie przepadali za nim. Mówili, że nie potrafi docenić tego, co inni dla niego robią. Mówili, że nie potrafi odwzajemnić ich miłości, że gryzie kiedy chce się go pogłaskać. Z Beatą było zupełnie inaczej. Ona pierwsza dostrzegła w nim coś więcej, zupełnie jakby porozumiewali się na jakiejś innej płaszczyźnie. Nie był ładny, znał setki ładniejszych od siebie, a jednak…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
na pastwę losu — czytnik · opowiadania