Inne · 1 min czytania
na przekór
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Spływam po tobie jak radość kropelek mknących po szybach donikąd
dotykam szelestem słów bystrych gorącym oddechem przygnanych
i patrzę na ciebie jak złodziej by porwać łupy w ramiona
myślą wartką w potoku synaps trzaskających suchym gwałtem spięć
przenikam przez ciebie jak duch gościny nie prosząc ni słowem
i bawię się