Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 4 min czytania

Na razie bez

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Prolog

Dochodziła trzecia nad ranem. Mały pokoik w akademiku oświetlała niewielka lampka dająca mdłe światło. Za wąskim biurkiem z pochyloną głową siedziała młoda dziewczyna. Powolnymi ruchami streszczała tekst, który dopiero co przeczytała. Jednak powieki uparcie opadały w dół. Julka przetarła oczy i spojrzała na zegarek powieszony nad łóżkiem lokatorki. Za piętnaście trzecia. Po plecach przeszedł ją dreszcz, nie lubiła gdy Kasia wyjeżdżała na weekend do domu a ona zostawała sama. Zazwyczaj sama spędzała noc z niedzieli na poniedziałek, gdyż Kasia przyjeżdżała w poniedziałek rano. Jednak w tym tygodniu Julka została w akademiku na cały weekend, żeby nadrobić zaległości, tutaj mogła się chociaż skupić bo w domu było to nie możliwe. Siedziała już drugą dobę nad notatkami z prawa finansowego. Przeciągnęła się ziewając. Pora się myć, brudasie. Skarciła się w duchu zamykając książkę. Wstała, zabrała rzeczy do kąpieli i piżamę, zmieniła ciapy na klapki kąpielowe i poszła do łazienki. Gdy tylko weszła do sanitariatu poczuła na rękach zimny powiew. Pewnie znowu ktoś zostawił okno otwarte żeby wywietrzyć dym po papierosach. Lecz kiedy okazało się, że okno jest szczelnie zamknięte od razu pomyślała, że chłód musi pochodzi z otwartych drzwi. Rozbierając się w kabinie usiłowała sobie przypomnieć, czy nacisnęła klamkę wchodząc do łazienki. Szybko zapomniała o swoich obawach gdy na jej głowę zaczął płynąć ciepły strumień wody. Lubiła to uczucie gdy woda spływa jej po plecach i wsiąka we włosy. Jej spięte mięśnie zaczęły się rozluźniać . Nagle usłyszała w kabinie obok trzaśnięcie drzwiami. Pewnie ktoś zapomniał się umyć. Jednak po chwili…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%