Fantasy · 7 min czytania
Na Rozstaju VIII
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Część 8 "Iwan"
Matka wołała swego syna, ponieważ jej mąż miał małemu coś ważnego do powiedzenia:
- Iwankuuuu! Iwankuu! Tatuś Cię woła!
- Idę Mamusiuuu!
Iwanek wrócił z placu zabaw dla dzieci w Wilczym Dole, po czym usiadł na przeciwko swego ojca, z niecierpliwością czekając na jego słowa. Mieszkanie Sumowiczów znajdowało się w cichym uboczu stacji. Było wystarczająco spore by pomieścić ich troje, co na warunki panujące w metrze było luksusem. Stańczyk spoglądał na nich oczami z obrazu, czekając na słowa Siergija Sumowicza. Nastała cisza. Jedyne, co można było usłyszeć, to lekki podmuch powietrza, wkradający się do ich mieszkania, jakby również ciekawy całej nadchodzącej rozmowy. Napięcie było wręcz namacalne. Iwanek przekraczając próg mieszkania widział zaniepokojoną, i zmartwioną minę matki. Wiedział, że coś się święci. Miał dopiero 8 lat, a nie spodziewał się, że ta rozmowa w pewnym sensie odmieni jego życie. Ojciec świdrował synka przenikliwym spojrzeniem, i powiedział:
- Synku, nadszedł czas, że jestem zmuszony Was opuścić. Potrzebują mnie gdzieś. Muszę zrobić coś bardzo ważnego. I prawdopodobnie już nie wrócę. Mama się Tobą zaopiekuje.
Część 22 / 2
- Jak to odchodzisz? Nie rób tego, Tatko! - rzekł z przejęciem, i smutkiem w głosie. Słowa Siergija zaczęły mieć drżące brzmienie.
- Nie mam wyjścia, Iwanku. To bardzo ważne. Zanim jednak odejdę, chcę powiedzieć Ci coś bardzo, ale to bardzo ważnego. Na twarzy Siergija widać było załamanie, i bezsilność zaistniałej sytuacji.
- Zapamiętaj sobie na całe życie. Bądź dobrym człowiekiem, znajdź swój cel w życiu, opiekuj się mamą gdy będzie z nią nie daj Boże źle, zapomnij o mnie, zapomnijcie oboje, ponieważ, i tak już nie będę mógł do Was wrócić.
- Tatko... Nie... Proszę... Nie odchodź od nas!
Iwanek rzucił się na ojca, i oboje utonęli w objęciach smutku, i żalu. Siergij uronił łzy. Wiedział, że wyruszając tam, gdzie go wysłano, nie będzie miał już nigdy okazji zobaczyć się z rodziną. Smutek. Żal. W czasach konieczności życia w metrze, to uczucia powszechne. Metro, powietrze, wszystko płakało razem z nimi. Z ojcem i synem. Matka nie mogła na to patrzeć. Już słysząc to od męża, nie mogła się z tym pogodzić. Nigdy nie dowiedzieli się, gdzie wysłano Siergija. Wiadomość, która odmieniła życie Iwanka na dobre, dotarła do niego dopiero 6 lat później...
Przez te kilka lat, tak jak zapowiadał ojciec Iwana, nie dawał on znaku życia. Mały, od rozstania z ojcem, nie był już tym samym, radosnym dzieciakiem, którego wszędzie było pełno. Został tylko cień dawnego Iwanka. Mając 14 lat, nie dopuszczał do siebie nikogo. Był zamknięty w sobie, nie miał przyjaciół. Miłość do ojca była wszystkim, co miał. Nawet matki nie kochał tak bardzo, jak jego. Wiadomość przekazana od ówczesnego kierownika stacji zaszokowała młodzieńca. Odmieniła jego spojrzenie na świat. Otóż Siergiej Sumowicz zginął bohaterską śmiercią w trakcie obrony Warszawskiej Kaźni, strategicznego punktu między niebieską, a czerwoną linią metra. Windownicy zrobili swoje. Iwan wierzył, że jeszcze kiedyś spotka swego ojca, lecz to…