Biografia · 2 min czytania
Nadzieja-moje sacrum
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ma dusza nigdy już więcej nad sobą łzy strapienia z bólem nie uroni gdy szaty cierpienia przyjdzie jej znowu przywdziewać. Bo życie najlepszym nauczycielem człowieka najcześciej bywa- cały czas w myślach powtarzasz z żałoscią.
Nadzieja kona ostatnia zaś pierwsza podczas chwil zwątpienia w umyśle się rodzi. Jak ptak wyzwolony który gniazda wcale nie szuka tylko błękit nieba go zadowala, który w powietrzu dopiero się rodzi i dźwiek wiatru w piórach najpiekniejszą muzyką dla niego się staje, jak hymn wolności codziennie w głowie mu cicho nuci.
Swego miejsca na planecie jego bystre oczy z góry wypatrują ,pomyślnych wiatrów czekający. I jemu samotne loty tęsknotą za miłością przeszły, tak i w umysłach ludzkich zajmuję