Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 6 min czytania

Naiwna

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

-I jak?? -usłyszała w telefonie dobrze znany jej głos. -Mogę... -wyszeptała delikatnie -No widzisz. To świetna wiadomość! -ucieszył się z jej wypowiedzianych słów. -Heh, to miłe. -mówiła coraz cichszym głosem. Jeszcze trzy miesiące temu mógł być jej chłopakiem. Byli na najlepszej drodze stworzenia udanego związku. Niestety ta druga wszystko zepsuła. Teraz on jest z tamtą, a ona sama. Niby szczęśliwy, zakochany całym sercem w tamtej, a pisze do niej, dzwoni wieczorami, umawia się z nią, tylko dlatego, że "nie chce stracić z nią kontaktu", bo jest wspaniałą dziewczyną.... -Do której będziesz mogła być? -wyrwał ją z rozmyślań jego ciepły głos. -Yyy narazie nie wiem jeszcze... -Fajnie by było jakbyś wiedziała... -usłyszała jego śmiech, który w nim uwielbiała. Kochała słuchać i patrzeć jak się uśmiecha. Teraz ten uśmiech był dla tamtej... -Jeszcze Ci dam znać... ustalimy na miejscu. -powiedziała próbując otrząsnąć się z rozmyślań. -To spoko. Przyjadę po Ciebie koło 19, ok? -Ok... -wyszeptała... Sama nie wiedziała dlaczego to robi. Dlaczego zgodziła się z nim jechać na tą imprezę, przecież ma wielu znajomych, którzy z pewnością zabraliby ją ze sobą. I dlaczego nie jedzie z tamtą....? -To daj mi jeszcze znać o której przyjedziesz, żebym się wyrobiła. -przerwała tą niezręczną ciszę. -Nie ma sprawy. Dla Ciebie wszystko. Zaśmiała się cicho do aparatu. Nie lubiła, gdy to mówił. Pamiętała te słowa wypowiadane wtedy, kiedy mieli być razem. -Wiesz... muszę kończyć. Jadę do Tyśki. -Ok, ok. Tylko do niej mówił na tamtą tak oschle... Tyśka, zawsze słyszała Tysia, Tynia, Patrysia, ale nie Tyśka. -Odezwę się jeszcze do Ciebie. Pa. -Pa. -usłyszała przerywany dźwięk sygnalizujący rozłączenie. Odłożyła komórkę na biurko, oparła się plecami o fotel. Zamknęła oczy i pogrążyła się w marzeniach.

Tak jak obiecał zadzwonił na drugi dzień koło południa. Powiedział tylko o której godzinie będzie po nią i rozłączył się. Szybka rozmowa wprowadzająca w jej myślach zamęt, zamieszanie... Czy go kocha? Sama tego nie wie, ona chyba go nie lubi, więc o miłości mówić nie możemy.

Wystrojona czekała w pokoju, co chwila zerkając na wyświetlacz. Nic... ani smsa, ani połączenia. Czyżby ją wystawił? Możliwe. Może dowiedziała się o tym Patrycja... Może... Chociaż to nie możliwe, umiał wszystko zatuszować. Nikt nic nigdy nie wiedział. Tylko oni obydwoje. Spotykali się już nie pierwszy raz. Trzydzieści minut po dziewiętnastej. SMS: "Sorki, zasiedziałem się u Patryśki. Już po Ciebie jadę. Będę za 10 minut." Miała nadzieję, że jednak nie przyjedzie... Ulubiona melodia, ustawiona jako dzwonek w komórce, odegrała krótki sygnał. Już jest pod jej domem. Krótki sygnał oznaczał, że przyjechał. Miała wyjść z domu, żeby nie musiał się spotykać z jej rodzicami. Zarzuciła krótką jeansową kurteczkę i wyszła. Srebny Peugeot 206 stał przed bramą wjazdową do jej domu. Wsiadła na miejscu pasażera obok kierowcy. Niespodziewanie cmoknął ją w lewy…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Naiwna — czytnik · opowiadania