Psychologia · 4 min czytania
Naiwność?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Siedziała w fotelu,słuchała ulubionej piosenki i rozmyslała o Nim... Poznała go na 14 urodzinach swojej koleżanki-Marioli. Był jej kuzynem i miał ładny uśmiech. Na początku go olała, ale później coś drgnęło. Nie przeszkadzało jej, że mieszka duzo dalej od niej i jest o 4 lata starszy. Zupełnie nie pomyslała,z ę to moze stanowic przeszkodę. Tego samego wieczoru przysłał jej eskę: "fajnie było Cię poznać. Pozdro" Była wniebowzięta! Zwrócił na nią uwagę! Później poszło już z górki. Często esemesowali, z czym Julka musiała się kryć, bo kasa na koncie malała w zastraszającym tempie. "Ale co tam!"-myślała "przecież on jest taki fajny..." Kilkanaście tygodni później zaczęli ze sobą chodzić. Było uroczo. Jedyna przeszkoda, jak stała im na drodze to, to, że od urodzin Marioli nie spotkali się ani razu. Rodzice Julki byli przeciwni takiej znajomosci i nie ufali 18-latkowi. Mimo wszystko dziewczynka była skłonna ich okłamac i potajemnie się spotkać z ukochanym. Ale zawsze brakowało jej odwagi... Po dwóch miesiącach "chodzenia na eski" coś zaczęło sie psuć. Nie pisali juz tak często, za to coraz bardziej zaczynali sie kłócić. Mimo wszytko Julka nie traciła nadzieji, ze wszytko się ułoży i w końcu się spotkają. Około dwóch tygodni później On zaczął coś przebąkiwać o rozstaniu. Julka z bólem serca stwierdziła,że to już nie ma sensu i z nim zerwała. Po ich rozstaniu jeszce wielkrotnie któreś z nich nawiązywało rozmowę. Ale to nie było już to; nic sie nie kleiło. A jedank Julka wciąz o nim myślała i myślała. Bezskutecznie próbowała wyrzucić go ze swojej pamięci. Wydaje mi się, że w dalszym ciągu coś do niego czuła...a na pewno za nim tęksniła. Półtrora roku później Mariola i jej najlepsza przyjaciółka zaczęły dosc często Napomykać o Nim. Niby przypadkiem i…