Inne · 2 min czytania
Naprawdę Wielki Poeta
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
siedziałam przy piwie była za piętnaście północ byłeś ty, przemek, daniel i maciek i właśnie wtedy, za piętnaście północ do baru u zośki wszedł Naprawdę Wielki Poeta spojrzałeś znad Warki nie na niego - na mnie położyłeś mi rękę na kolanie gryzłeś mnie po uchu mówiłeś, że nie możesz czekać przemek szurnął krzesłem wstał, szedł do łazienki akurat się zwolniła daniel dmuchał w butelkę jak na reklamie Carlsberga wydmuchiwał najnowszy przebój Szymona Wydry z Idola maciek wyjął z kieszeni komórkę ktoś mu puścił cynka pewnie magda albo anita one są niewyżyte i zamiast spać, sygnały po nocach puszczają tylko ja spojrzałam przelotem na Naprawdę Wielkiego Poetę który za piętnaście północ