Romans · 3 min czytania
Nasz zwyczajny dzień...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dla Ciebie wstanę rankiem wczesnym, ciemnym i zimnym. Zaparzę gorącą i pachnącą kawę. Dwie bułeczki z masłem uszykuję świeże… Obudzę pocałunkiem w szyję. Nie będę Cię poganiał zaspanej. Kiedy już się umyjesz, ogarniesz zjemy razem pachnące śniadanie. Porozmawiamy, pośmiejemy się razem jak najlepsi przyjaciele. Odprowadzę Cię do drzwi. A kiedy wrócisz ja będę na Ciebie czekał. Ciekawy Twoich wrażeń, odczuć, myśli. A kiedy już się nagadamy, nacieszymy sobą, Wtedy już spokojni, odprężeni położymy się Na łóżku. Włączę nastrojową muzykę. Taką jak oboje lubimy. Będę czesał delikatnie twoje zmęczone dniem włosy. Plecy bolące ukoję pocałunkami - każdy ich centymetr. Nie wiem, dlaczego tak bardzo lubię trzymać Cię za ręce. Ty wiesz i zawsze pozwalasz, rozumiesz i uśmiechasz się. Kocham patrzeć na Ciebie siedząc w bujanym fotelu, Kiedy śpisz słodka, naturalna i taka bezbronna. Splątane włosy na poduszce, rozchylone lekko usta. Nagie udo na pościeli, dłoń pod głową; śpisz… Jeszcze troszkę posiedzę, popatrzę - choć chwilę.…