Medycyna · 3 min czytania
Nasza Służba Zdrowia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kolejne przeżycie związane z naszą służbą zdrowia. Wczoraj spadłem ze schodów. Każdemu się może zdarzyć. Ot taki mały wypadek w drodze do sklepu. No dobrze spadłem. ok! Pozbierałem się i coś mi w palcu u nogi przeskoczyło. Patrzę a mój biedy palec wykrzywiony pod bardzo nie naturalnym kątem. Ból niesamowity! Myślę sobie - Dobra stało się! Pojadę na "urazówkę". Coś powinni zaradzić. No dobra jakoś dojechałem na przychodnię. Wchodzę, patrzę a tam dobre ze trzydzieści osób siedzi. Pytam, więc grzecznie kto jest ostatni. I tu padają dwa stwierdzenia - NUMERKI! i REJESTRACJA! Dobra idę grzecznie do rejestracji. Mówię, że z urazem i chciałbym się zapisać. Pani odrywając się od kawy ze wzrokiem, którym pewnie najchętniej posłałaby mnie do wszystkich diabłów prosi o dowód i legitymację ubezpieczeniową. Podaję dokumenty. - Proszę jeszcze wypełnić to oświadczenie. - podaje mi kartkę. - Dobrze! - patrzę i widzę, że mam wypełnić komu mają udzielić informacji o stanie mohjego zdrowia lub też śmierci. Jakby złamany palec mógł do niej prowadzić. No oddaję tę kartkę i dowiaduję się, że... - Pan nie ma ubezpieczenia! - Że co? - Ma Pan nieważną książeczkę ubezpieczeniową. Pracuje…