Psychologia · 8 min czytania
Natalia....
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kilka miesięcy temu postanowili zakończyć swoją internetową znajomość. Trzy dni wcześniej nie przypuszczałaby, że znów się do niego odezwie. Zaczeli rozmawiać. Sebastian zapytał co u niej nowego, po tym wszystkim co stało się nie umiała się pozbierać. Dała się namówić na to by pujść do psychologa. Jeszcze tego samego dnia wróciła i opowiedziała mu jak było. Myślala, że będzie dużo gorzej, że będzie bardziej boleć. W dzień przed kolejną wzytą jak nigdy zadbała o swój wygląd, ubrała się elegancko i uczestała starannie. Czekając na korytarzu zastanawiała się o co znów będzie pytał. Tego dnia nie była zbyt rozmowna wydawało jej się, że Adam(jej psycholog) odwróciła się od niej. Była wrogo nastawiona, nie chciała odpowiadać na jego pytania, patrzyła dziwnym wzrokiem. - Jak się dziś czujesz? Co wczoraj robiłaś Natalio?- zapytał Adam - Dobrze. Nic, w zasadzie nic. Zdawkowe odpowiedzi uświadomiły Adamowi, że Natalia zachowuje się tak jakby ktoś nią sterował. Wróciła do domu, ugotowała obiad i z zapałem właczyła komputer by znów porozmawiać z Sebastianem. Uwielbiała to, wydawało jej się, że tylko on ją rozumie i nie wymaga by odrazu mówiła o wszystkim. Sądziła, że jej internetowy kolega martwi się o jej życie. Owszem, dawal jej bardzo cenne rady, którymi się kierowała dzięki którym życie po tym wszystkim wydawało jej się dużo prostrze. Jednak przeszłośc nie dała o sobie zapomnieć Natalia nigdy nie zapomniała tego bólu, ciągle myślała czy gdyby odeszła Bóg pomógł by jej, tam na górze. Zastanawiała się po co żyje, skoro nie potrafi z nikim byc, czy życie jest coś warte kiedy nie widzisz nic pozytywnego w tym, że co dzień rano wstajesz, czeszesz się, jesz, oddychasz. Ona nie miała ochoty na żadną z tych rzeczy, potrafiła cały dzień przeleżeć w łózku. Kiedy wizyty u Adama zaczeły pomagać, Natalia postanowiła spróbować i zaufać Adamowi. Zgodziła się z nim spotkać poza jego gabinetem. Od tamtej chwili bardzo się zaprzyjaźnili Natalia ufała mu, robiła o co prosi. Rozmawiając z Sebastianem mówiła o tym jak trudno jej powiedzieć Adamowi o wszystkim. -Jeśli nie jesteś w stanie powiedzieć mu tego, napisz do niego list, napisz wszystko co chciałabyś powiedziec- napisał internetowy kolega. Natalia zastanowiła się, wzieła kartkę i ołówek. Płacząc napisała wszystko co powinna powiedzieć swojemu psychologowi. Gdy Adam przyszedł, zajdł kolację Natalia zaproponowała żeby porozmawiali. -Wiem, że to mało ciekawy pomysł ale nie potrafie tego zrobić inaczej- wręczyła mu list. Natalia robiła niesamowite postępy, słuchała Adama. W kilka miesięcy dziewczyna z okropną przeszłością a raczej z okropnymi przeżyciami stawała się dużymi krokami zdrowym człowiekiem. Natalia postanowiła powiedzieć Adamowi o znajomości przez internet, jej psycholog stał się nagle bardzo zazdrosny. Powiedział, że chce z nim porozmawiać. Kiedy okazało się, że kolega Natalii ma kobiete Adam uspokoił się. Zaczeli kontaktować się przez internet, zastanawiać się co można zrobić żeby było jeszcze lepiej. W ciągu kilku dni Natalia zmieniła swoje zachowanie, było jeszcze gorzej niż poprzednio kiedy przyszła do jego gabinetu. Byc moze to ambicje Adama i Sebastiana przerosły ją. Zaczeło się od drobnych kłutni, Natalia zaczęła ryzykować swoje życie. Podchodziła zbyt blisko krawędzi, postanowiła naprawić sama kontakt. Adama bardzo to denerwowało, zdażało się że krzyczał na nią. W jej zachowaniu pojawiło się coś czego Adam nie rozumiał. Znienawidziała samą siebię jeszcze bardziej, znienawidziła Adama. Coraz częściej żaliła się Sebastianowi. Jej internetowy kolega był za Adamem. Mówił, że kiedy wyzdrowiej zrozumie dlaczego podjął taką decyzję. Błagał ja żeby słuchała Adama. Ta mysl zadziałała na nia tak jak płachta na byka. Kiedy pokłucili się z Adamem, chcąc odwrócić uwagę od tego, że ona była winna tej kłutni. Starła sobię skórę w koło oka by Adam zajął się jej raną i nie był zły. Wtedy była w stanie zrobic wszystko. Kiedy z nią było coraz gorzej Adam i Sebastian zastanawiali się…