Inne · 4 min czytania
Natalia cz.1
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Siedziała w fotelu. W domu panował półmrok. Widziała kontury stołu, przykrytego ceratą w jej ulubione słoneczniki. Na środku stołu widać było tylko ciemną plamę, która w rzeczywistości była półmiskiem pełnym jabłek. Patrzyła przez okno. W ogródku było jaśniej niż w domu. Resztki śniegu, który topił się dziś ze względu na dodatnią temperaturę, dawały złudzenie jasności. Oglądając zza szyby ponury świat rozmyślała o swoim życiu. Smutne i zabawne zarazem było to, przez co przeszła w życiu i co ją w nim spotkało. Rozmyślanie przerwała jej Ramona, która wskoczyła jej na kolana upominając się o „porcję” czułości. Swoją drogą Ramona była niezwykłą kotką. Zawsze wyczuwała, kiedy coś było nie tak, jak być powinno. I tym razem się nie pomyliła. -Chodź kochana-Natalia przytuliła do siebie Ramonę, po czym zaczęła ją głaskać po grzbiecie. Kotka ułożyła się wygodnie na kolanach dziewczyny i z wdzięcznością zaczęła mruczeć. Natalia zastanawiała się, dlaczego to wszystko się tak układa. Tak bardzo pragnęła być normalną dziewczyną, chciała chodzić na dyskoteki, spotykać się z przyjaciółmi. Niestety życie nie ułożyło się tak, jak tego chciała. Nie miała przyjaciół. Owszem, byli wokół niej ludzie, ale tylko wówczas, gdy była zdrowa.. Dwa lata wcześniej zaczęła chorować. Wpadła w depresję. Nikogo przy niej nie było, nikt nawet nie próbował jej pomóc. Skończyło się miesiącami spędzonymi w pokoju. Nie chciała z nikim rozmawiać. Unikała rodziców, brata. Brała leki. Wyszła z tego. Kiedy myślała, że w końcu się wszystko jakoś ułoży okazało się, że tak nie będzie. Ktoś, kogo od dawna kochała, okazał się złym człowiekiem. Musiała o nim zapomnieć, by już więcej nie mógł jej zranić.…