Biografia · 2 min czytania
Natchnione wierszydła
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
„W poszukiwaniu ogrodnika.”
Mam oddać ci duszę? Nie mam jej. Tłamsi ją w garści zło w kurtce moro. Mam już tylko ciało. Ale ty go nie chcesz. To zbyt mało, to zbyt dużo. A poza tym jest tyle innych dziewczyn, trzeźwych i do zdobycia, możesz z pianą na ustach gonić swojego króliczka. Ja nie lubię biegać.
Moje ciepłe futerko, przyniesie ci ukojenie, choć nie ukołysze myśli, nie da odpowiedzi, czy jestem tego warta.
To zobaczyłeś. Tego słuchałeś, ale wiedz, że kłamałam. Jestem w tym coraz lepsza. Boję się i nie umiem dać ci mojej troski, boję się i nie umiem dać ci swojego serca. Co do okruszka wykorzystałam magiczny pył by uszczęśliwiać przeszłość. Potrzeba dawania czułości, miłości, walczy z raniącymi kolcami róż rosnącymi w moim tajemniczym ogrodzie.
Część 22 / 2
Czy znajdę dobrego ogrodnika?
24.10.2010
Zostawiłeś mi swoją muzykę. Czy zostawisz swoje serce? Chcesz mnie taką jaka jestem, zmieniać zapragniesz później. Ja zmieniać chcę cię od zaraz, ale i tak pokocham